Na Białorusi od lat trwa rabunkowa eksploatacja lasów


Wszystkiemu winna była intensywna współpraca Białorusi z inwestorami zagranicznymi. Według krajoznawcy Michaiła Kuczarenki w rejonie Szołowskim od 1997 r. trwa rabunkowy wyrąb lasów. W wyniku czego 60 proc. miejscowych lasów uległo zniszczeniu. Jego zdaniem, w innych regionach kraju jest podobnie.

{movie}W rejonie Szkłowskim wyrąbano ponad 50 proc. lasów|right|15330{/movie}

„Początek tego boomu miał miejsce 5 lat temu – i przyjechali tutaj wszyscy – oprócz inwersorów z krajów bałtyckich także Polacy, Rosjanie. Przypominało to gorączkę złota w Ameryce” – twierdzi Ihar Barysau – zastępca przewodniczącego Białoruskiej Partii Socjaldemokratycznej Hramada. Jego zdaniem inwestorzy mieli bardzo dobre warunki, jednak nie wprowadzono odpowiednich przepisów, co pomagało im w unikaniu podatków.

Jak „rozpiłować” zysk

Mimo, że około dwóch lat temu zagraniczne firmy zajmujące się wyrębem i wstępnym przetwarzaniem drewna znikły z białoruskiego rynku – szkody pozostałe po nich zostały. Nie wiadomo też gdzie podziały się dochody pochodzące z wyrębu białoruskich lasów. Kuczarenka przypomina, że kilka lat temu inwestorzy kupowali m3 drewna budowlanego po 7 centów, a tymczasem ta sama objętość drewna kosztowała na Łotwie 97 dolarów. „Albo więc i jedni, i drudzy „rozpiłowali” na pół te 97 dol. uzyskane z jednego m3, albo była to zwykła niegospodarność” – dodaje.

Więcej na ten temat w programie „Reporter” Biełsatu

Jb/Biełsat – Reporter

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze