Więźniowie polityczni boją się o swoje życie


Skazani w pokazowych procesach Mikoła Statkiewicz i Mikołaj Autuchowicz w obawie o własne życie chcą, by więzienne władze przeniosły ich do pojedynczych cel.

„Nie chcę z nikim więcej siedzieć, bo może pojawić się prawdziwe zagrożenie dla bezpieczeństwa w związku z sytuacją na wolności. Sytuacja gospodarcza robi się coraz gorsza, coraz więcej kosztuje(władze-red.) trzymanie mnie tu, a wypuścić mnie – jeszcze gorzej. Dlatego rośnie możliwość pojawienia się rozmaitych niespodzianek” – napisał w swoim liście do żony Maryny Adamowicz Mikoła Statkiewicz skazany na 6 lat więzienia za rzekome organizowanie masowych zamieszek podczas powyborczej demonstracji w grudniu 2010 r.

Były kandydat na prezydenta przypomniał również, ze w czasie gdy przebywał w więzieniu miało dojść do siedmiu przypadków bezpośredniego zagrożenia jego życia – jednak mimo, to Statkiewicz nie zamierza napisać prośby o ułaskawienie do prezydenta Łukaszenki.

Pojedyncza cela lub karcer

Podobnych niespodzianek obawia się inny więzień polityczny – Mikałaj Autuchowicz formalnie skazany na 5 lat i 2 miesiące za posiadanie kilku naboi myśliwskich. Autuchowicz był znanym wołkowyskim biznesmenem i weteranem wojny w Afganistanie, który wypowiedział wojnę skorumpowanym urzędnikom. Z wiezienia powinien wyjść równo za miesiąc i w jego opinii ten okres może być najtrudniejszym w jego odsiadce. I by uniknąć prowokacji więzień polityczny zwrócił się do administracji grodzieńskiego więzienia o przeniesienie go do pojedynczej celi albo nawet karceru.

Jb/Sk/Biełsat/Obiektyw

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze