Deputowany z Petersburga krytykował mera – trafił do aresztu za rzekomy zakup marihuany

Maksim Reznik, deputowany zgromadzenia ustawodawczego Petersburga został zatrzymany w czwartek jako podejrzany w sprawie karnej dotyczącej narkotyków, wszczętej wobec jego krewnego. Śledczy twierdzą, że Reznik nielegalnie kupił marihuanę.

Wcześniej deputowany był kilkakrotnie przesłuchiwany w sprawie karnej dotyczącej narkotyków znalezionych w mieszkaniu jego krewnego, Iwana Dorofiejewa. Reznik twierdził, że na jego krewniaka wywierane są naciski, by złożył zeznania obciążające deputowanego.

Policja przeprowadziła w czwartek rewizję w mieszkaniach należących do Reznika i jego matki i na jego daczy. Następnie deputowany został zatrzymany. Komitet Śledczy w Petersburgu oświadczył, że według ustaleń śledztwa Reznik, łamiąc prawo, kupił marihuanę „do użytku własnego i dla nieustalonej osoby”.

Współpracowniczka Reznika Anastazja Rodina powiedziała dziennikowi Kommiersant, że powodem sprawy karnej jest to, że deputowany krytykował gubernatora Petersburga Aleksandra Biegłowa i rządzącą partię Jedna Rosja.

Reznik jest związany z opozycją. W marcu br. został zatrzymany w Moskwie na forum niezależnych deputowanych rozpędzonym przez policję. Również w marcu Reznik ogłosił, że nieznani sprawcy usiłowali włamać się do jego poczty elektronicznej i poczty jego żony.

W lutym 2020 roku na Reznika złożona została skarga z powodu jego udziału w aukcji charytatywnej na rzecz więźniów politycznych.

Rosyjska policja podrzuca narkotyki?

W 2019 r. Rosją wstrząsnął skandal związany z aresztowaniem dziennikarza Iwana Gołunowa, pod zarzutem posiadania narkotyków. Gołunow, określany jako jeden z najlepszych w Rosji dziennikarzy śledczych, badał domniemane transakcje korupcyjne w moskiewskim merostwie i działania nielegalnego biznesu. Dziennikarz zapewniał, że narkotyki mu podrzucili funkcjonariuszek milicji, którzy dodatkowo pobili go podczas przesłuchania.

Sprawa wywołała ogromny rezonans, po jego stronie stanęło rosyjskie środowisko dziennikarskie. Ostatecznie pod naciskiem mediów rosyjskie MSW przeprowadziło kontrolę, która ustaliła, że sprawa została sfabrykowana, a narkotyki podrzucono. Pod koniec maja br. byli policjanci zamieszani w aresztowanie Gołunowa zostali skazani na kary od 5 do 12 lat więzienia.

Za co prześladowano Iwana Gołunowa? Opublikowano jego śledztwo dziennikarskie

jb/ belsat.eu wg PAP

Wiadomości