Armenia: po miesiącach protestów premier ogłosił datę wyborów

Przedterminowe wybory do parlamentu Armenii odbędą się 20 czerwca – poinformował dziś premier Nikol Paszynian. Opozycja od kilku miesięcy domaga się dymisji szefa rządu w związku z porażką kraju w konflikcie zbrojnym z Azerbejdżanem w Górskim Karabachu.

– Podczas spotkania ustaliliśmy, że najlepszym wyjściem z obecnej sytuacji politycznej będą przedterminowe wybory do parlamentu – napisał Nikol Paszynian na Facebooku.

O swojej decyzji poinformował po spotkaniu z przedstawicielem opozycji parlamentarnej Gagikiem Carukianem. Jego oświadczenie przytacza Radio Azatutyun (armeńska wersja Radia Wolna Europa).

Paszynian rozmawiał wcześniej o rozwiązaniu kryzysu także z innymi liderami opozycyjnych frakcji w parlamencie i z prezydentem Armenem Sarkisjanem.

Armenia: rozmowa prezydenta i premiera o kryzysie i przedterminowych wyborach

Szef rządu mówił o przyspieszonych wyborach już wcześniej, wskazując je jako sposób rozwiązania kryzysu politycznego w kraju. Pozaparlamentarna opozycja domaga się jednak jego natychmiastowego ustąpienia i ogłoszenia rządu tymczasowego, na czele którego miałby stanąć Wazgen Manukian (były premier i minister obrony).

Opozycja obwinia Paszyniana za porażkę w czasie konfliktu zbrojnego z Azerbejdżanem w Górskim Karabachu jesienią ubiegłego roku.

Protesty z żądaniem dymisji premiera rozpoczęły się po 9 listopada, gdy Armenia, Azerbejdżan i Rosja podpisały porozumienie o zawieszeniu broni, niekorzystne dla Erywania. Krytycy Paszyniana oskarżają go o „kapitulację” i zdradę interesów państwa.

We wrześniu Baku podjęło próbę odzyskania kontroli nad Górskim Karabachem – separatystycznym regionem, de iure będącym częścią Azerbejdżanu, a od połowy lat 90. XX w. kontrolowanym przez Ormian. Po sześciu tygodniach walk, w trakcie których Baku uzyskało znaczną przewagę i zdobycze terytorialne, w nocy z 9 na 10 listopada podpisano trójstronne (Armenia, Azerbejdżan oraz Rosja jako gwarant) porozumienie o zawieszeniu broni.

Na jego mocy do regionu wprowadzono rosyjskie siły pokojowe, które mają tam pozostać przez co najmniej pięć lat. Armenia zobowiązała się do przekazania Azerbejdżanowi zajętych terenów w Górskim Karabachu oraz trzech rejonów przylegających do niego.

Kaukaz Południowy czy znów Zakaukazie?

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości