Prezydent Duda potępił skazanie dziennikarek Biełsatu i wezwał do amnestii

Prezydent Andrzej Duda polecił polskim dyplomatom przekazanie stronie białoruskiej jego stanowczego sprzeciwu wobec represji przeciwko wolności słowa i prawom obywatelskim – oświadczył prezydencki minister Krzysztof Szczerski. Sąd w Mińsku skazał dziś dziennikarki Biełsatu na dwa lata kolonii karnej za wykonywanie ich obowiązków.

– W związku ze skazaniem dziennikarek TV Biełsat prezydent RP Andrzej Duda polecił polskim dyplomatom w Mińsku przekazanie stronie białoruskiej jego stanowczego sprzeciwu wobec represji przeciwko wolności słowa i prawom obywatelskim, wezwania do ich zaprzestania i amnestii – napisał na Twitterze Szczerski.

Jak podkreślił, „jednocześnie Polska wzywa wszystkich partnerów w Unii Europejskiej do solidarnej, konsekwentnej i zdecydowanej odpowiedzi na ten kolejny przejaw tłumienia podstawowych praw i wolności”.

Sąd w Mińsku skazał dziś dwie dziennikarki Biełsatu Kaciarynę Andrejewą i Darię Czulcową na dwa lata pozbawienia wolności za „organizację zamieszek”. Reporterki zostały ukarane za prowadzenie relacji online podczas akcji pamięci. Ich proces uznano za polityczny.

Dwa lata kolonii karnej dla dziennikarek Biełsatu RELACJA

Oprócz wymierzenia kary więzienia, sędzia Natalla Buhuk nakazała konfiskatę sprzętu technicznego, którego dziennikarki używały w pracy, a także zniszczenie ich osobistych notatników i innych przedmiotów.

Reporterki zatrzymano 15 listopada w prywatnym mieszkaniu przy tzw. „placu Zmian”. Z balkonu bloku relacjonowały na żywo pacyfikację wiecu upamiętniającego pobitego na śmierć Ramana Bandarenkę. 22-letnia prokurator Alina Kasjanczyk zarzuciła im, że swoimi działaniami zwywały do udziału w nielegalnym zgromadzeniu i zmotywowały tłum do wejścia na jezdnię, co przyniosło straty stołecznemu zakładowi transportu publicznego.

To pierwszy na Białorusi proces i wyrok skazujący dla dziennikarzy w sprawie karnej, związanej z protestami przeciwko sfałszowaniu wyników wyborów prezydenckich.

Agnieszka Romaszewska-Guzy: czarny dzień w historii Białorusi i Biełsatu

pj/belsat.eu wg PAP

Oprócz Kaciaryny Andrejewej i Darii Czulcowej jeszcze trzech naszych współpracowników jest podejrzanych w sprawie karnej. W ub. roku dziennikarze naszej telewizji byli zatrzymywani 162 razy, a zatrzymaniom regularnie towarzyszyła konfiskata sprzętu. 26 dziennikarzy aresztowano, z czego sześcioro dwukrotnie, a jednego trzykrotnie. Łącznie daje to 34 areszty administracyjne. Za kratami nasi koledzy spędzili 392 dni. Siedmioro spośród aresztowanych padło ofiarą przemocy fizycznej z rąk służb bezpieczeństwa. Tylu też w następstwie zatrzymania wymagało hospitalizacji. Również w 2020 r. dziennikarze Biełsatu zapłacili grzywny o równowartości ponad 98 tys. zł.

Wiadomości