Organizacje dziennikarskie protestują przeciwko wyrokowi w Mińsku

Oburzenie wyraziło niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ) oraz międzynarodowe federacje dziennikarskie. Wyrok krytykuje też Europejska Unia Nadawców (EBU), której członkiem są białoruskie państwowe radio i telewizja.

Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy podkreśla, że wyrok jest motywowany politycznie i jego celem jest zastraszenie pracowników mediów, aby nie relacjonowali oni społecznie ważnych wydarzeń „co w efekcie prowadzi do zakazu wykonywania zawodu”.

– Wolność wypowiadania poglądów i prawo do rozpowszechniania informacji jest zagwarantowane przez konstytucję i międzynarodowe zobowiązania państwa – czytamy w oświadczeniu BAŻ.

W związku z tym Stowarzyszenie żąda ponownego rozpatrzenia sprawy, uwolnienia dziennikarek i zaprzestania prześladowania mediów.

Biełsat: Reżim na Białorusi dopuścił się ewidentnego przestępstwa

Wyrok natychmiast skrytykowała na Twitterze Europejska Unia Nadawców (EBU).

– Jesteśmy wstrząśnięci decyzją białoruskich sądów skazującą dwie dziennikarki za informowanie o protestach – czytamy.

Później dyrektor generalny EBU Noel Curran oświadczył, że wyrok wywołuje zaniepokojenie.

– Dziennikarze są wtrącani do więzienia po prostu za to, że wykonują swoje obowiązki służbowe zapewniając ludziom dostęp do niezależnych wiadomości i informacji – dodał.

W swoim oświadczeniu EBU przypomina, że w tym tygodniu funkcjonariusze przeszukali mieszkania i biura, między innymi, Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, a od sierpnia około 400 dziennikarzy było prześladowanych za informowanie o protestach.

– Wolność mediów to podstawowe prawo człowieka i jest to bardzo niepokojące, jak władze na Białorusi gwałcą prawo międzynarodowe represjonując wolność wypowiedzi i utrudniając obywatelom dostęp do ważnej informacji – zaznaczył.

EBU zaapelowało też o natychmiastowe uwolnienie Kaciaryny Andrejewej i Darii Czulcowej

Prezes Europejskiej Stowarzyszenia Dziennikarzy (EFJ) Mogens Blicher Bjerregård podkreślił, że wyrok to próba kryminalizacji dziennikarstwa.

– Represyjne zachowania dyktatora Łukaszenki wymagają szybkiej i zdecydowanej reakcji społeczności międzynarodowej – dodał.

Chodzi przede wszystkim o: Unię Europejską, Radę Europy oraz OBWE.

Z podobnymi oświadczeniem wystąpiły inne organizacje, między innymi, Reporterzy bez Granic (RSF) oraz IFEX.

Dwa lata kolonii karnej dla dziennikarek Biełsatu RELACJA

Oprócz Kaciaryny Andrejewej i Darii Czulcowej jeszcze trzech naszych współpracowników jest podejrzanych w sprawie karnej. W ub. roku dziennikarze naszej telewizji byli zatrzymywani 162 razy, a zatrzymaniom regularnie towarzyszyła konfiskata sprzętu. 26 dziennikarzy aresztowano, z czego sześcioro dwukrotnie, a jednego trzykrotnie. Łącznie daje to 34 areszty administracyjne. Za kratami nasi koledzy spędzili 392 dni. Siedmioro spośród nich padło ofiarą przemocy fizycznej z rąk służb bezpieczeństwa. Tylu też w następstwie zatrzymania wymagało hospitalizacji. Również w 2020 r. dziennikarze Biełsatu zapłacili grzywny o równowartości ponad 98 tys. zł.

pp/belsat.eu wg BAJ, EBU, EFJ, IFJ, IFEX

Wiadomości