Rosja: sztuczna inteligencja wyśledzi wywrotowe filmiki i obrazki w internecie

Rosyjski regulator telekomunikacji Roskomnadzor  zamówił opracowanie systemu, który przy pomocy komputerowych sieci neuronowych będzie wykrywać np. wezwania do działań antypaństwowych, propagandę homoseksualizmu czy instrukcje produkcji narkotyków i broni –  pisze Kommiersant. Nowością ma być umiejętność analizy nie tylko tekstu, ale też filmików i zdjęć zamieszczonych przez użytkowników.

System o nazwie „Oculus” ma stworzyć do 12 grudnia br. firma Execution RDS, za co otrzyma wynagrodzenie w wysokości 57,7 mln rubli (prawie 4,5 mln zł). Według portalu 3DNews firma dotychczas zajmowała się tworzeniem rozwiązań IT na bazie oprogramowania niemieckiej firmy SAP.

Zgodnie z dokumentacją techniczną „Oculus” będzie miał z zadanie wyszukanie niedozwolonych treści nie tylko w tekstach, ale także w „scenach, zestawieniach obiektów, kompozycjach obrazów, twarzy, statyce i dynamice ruchów”, analizując w czasie rzeczywistym zdjęcia i filmy, korespondencję  w czatach i materiałach kanałów komunikatorów, a także strony internetowe.

Zgodnie z warunkami umowy, wykonawca musi nie tylko stworzyć sieć neuronową, czyli samouczący się system komputerowy oparty na elementach sztucznej inteligencji, ale także przekazać klientowi zestawy danych w celu przeszkolenia systemu do wyszukiwania i rozpoznawania zabronionych informacji. „Oculus” powinien analizować 200 tys. obrazów dziennie, czyli dwie klatki lub obrazy na sekundę.

Jak wynika z dokumentacji technicznej „Oculusa”, wśród wyszukiwanych treści zabronionych znalazły się: materiały noszące znamiona ekstremizmu i terroryzmu, wezwania do nielegalnych działań publicznych, okazywanie braku szacunku dla społeczeństwa, państwa oraz oficjalnych symboli Federacji Rosyjskiej, informacje o tym, jak popełniać samobójstwo i metody produkcji narkotyków, a także promowanie nietradycyjnych stosunków seksualnych, a nawet przypadki demonstracyjnego używania tytoniu.

Dla stabilnego działania systemu potrzebne będzie co najmniej 48 serwerów wyposażonych w akceleratory graficzne, a wyszukiwanie treści zabronionych odbywać się będzie dzięki sieciom neuronowym opartym na głębokim uczeniu maszynowym – wyjaśnił przedstawiciel Roskomnadozu Konstantin Bułanow, dyrektor ds. technologii cyfrowych w Główny Centrum Częstotliwości Radiowych – instytucji zamawiającej „Oculusa”.

Według ekspertów cytowanych przez Kommiersanta termin wykonania zlecenia może okazać się nierealny, gdyż bardzo pracochłonne jest zebranie odpowiedniego zestawu danych, na podstawie którego system nauczy się wykrywania nieporządnych treści.

Szukanie „punktów napięcia”

W marcu portal Meduza.io poinformował, że jeszcze w 2020 roku Roskomnadzor stworzył specjalny system śledzenia mediów sieci społecznościowych pod kątem niezadowolenia z władz. Został nazwany „Gabinetem Interakcji Operacyjnych”.

Regionalne komórki Roskomnadzoru zajmują się przy jego pomocy identyfikowaniem tzw. punktów napięcia i sporządzają codzienne raporty o występowaniu nastrojów protestacyjnych w sieciach społecznościowych oraz o „faktach destabilizacji” rosyjskiego społeczeństwa. Badane źródła są podzielone na media (agencja informacyjne i portale) oraz źródła „miękkiej siły”. Te drugie według Roskomnadzoru specjalizują się w „ukrytej zmianie stanowiska jednostki”. Chodzi o grupy w sieciach społecznościowych, strony liderów opinii, a także media i strony internetowe, które nie naruszają bezpośrednio rosyjskiego prawa. Ich treści są potem klasyfikowane pod względem niebezpieczeństwa, jakie mogą stwarzać dla władz.

Meduza: Rosyjskie władze wykorzystują automatyczny system śledzenia nastrojów protestacyjnych w internecie

Dotychczas sieci neuronowe rosyjskie władze wykorzystują do identyfikacji obywateli przy pomocy kamer nadzoru miejskiego, które zainstalowano w większych miastach. Ma to służyć walce z przestępczością, ale też  przeciwdziałaniu protestom społecznym. Trwają też prace nad udoskonaleniem monitoringu w szkołach, tak by zainstalowanie urządzenia mogły automatycznie informować policję w przypadku zarejestrowania podejrzanych obrazów lub dźwięków.

Kommiersant: oprogramowanie pozwoli przewidzieć protesty i zamieszki

jb/ belsat.eu

Wiadomości