„Babcia z flagą” ogoliła głowę na wypadek aresztowania

Legenda białoruskiego ruchu demokratycznego Nina Bahinskaja przygotowała się do swojego aresztowania. Na Białorusi już drugi tydzień trwa obława KGB i milicji na działaczy społecznych, dziennikarzy, obrońców praw człowieka i opozycjonistów.

Nowy wizerunek Niny Bahinskiej. Mińsk, Białoruś, 16 lipca 2021 r. Zdjęcie: Nasza Niwa

74-latka zgoliła głowę na łyso, by łatwiej znieść niewygody aresztu. Zwyczajnie Ninę Bahinską strzygł wnuk, ale tym razem postanowiła skorzystać z usług jednego z mińskich salonów.

– Cały salon prosił ją, by tego nie robiła. Fryzjerka Daria najpierw ostrzygła panią Ninę nożyczkami, ale usłyszała od klientki: “Nie, krócej, nasadką numer dwa. Życzenie klienta jest dla nas rozkazem – cytuję pracownicę salonu Nasza Niwa.

Nina Bahinskaja, znana jako “babcia z flagą” jest ikoną białoruskich protestów. Od ponad lat wychodzi na ulice z biało-czerwono-białą flagą i hasłami dotyczącymi praw człowieka oraz pamięci historycznej. Jak twierdzi, woli protestować pojedynczo, by nie narażać innych na represje – sama została skazana na wiele grzywien, które władze odbierają jej od emerytury.

Nina Bahinskaja z nieodłączną flagą wolnej Białorusi na czele grupki dziewcząt. Zdjęcie: Swieta Far/belsat.eu

W ubiegłym roku stała się symbolem pokojowych demonstracji po sfałszowaniu wyborów prezydenckich. Często to wokół niej gromadziły się protestujące kobiety i dziewczęta. Emerytka z Mińska jest teraz postacią powszechnie znaną – uczestniczyła nawet w sesji dla czasopisma modowego Vogue Italia.

“Gdzie moja flaga?” Reportaż o Ninie Bahinskiej

W ubiegłym tygodniu KGB poinformowało o rozpoczęciu “szeroko zakrojonej operacji przeciwko ludziom o radykalnych poglądach”. Wcześniej minister spraw zagranicznych Białorusi Uładzimir Makiej zapowiedział, że w razie wprowadzenia zachodnich sankcji w kraju zlikwidowane zostanie społeczeństwo obywatelskie. Funkcjonariusze weszli do biur niezależnych mediów, organizacji społecznych, obrońców praw człowieka i ruchów politycznych. Zatrzymano kilkadziesiąt osób, a ich mieszkania przeszukano.

Wczoraj przyszła kolej na Biełsat – mundurowi weszli do mieszkań około 20 naszych dziennikarzy. Gdy drzwi były zamknięte, przecinali zamki. Nasi koledzy byli przesłuchiwani w ramach spraw karnych. Analityk Ihar Iljasz, mąż więźniarki politycznej Kaciaryny Andrejewej, trafił do aresztu.

Według dyrektor Biełsatu Agnieszki Romaszewskiej-Guzy celem białoruskich służb jest uciszenie ostatnich źródeł niezależnych i uczciwych informacji.

Romaszewska-Guzy: “Nie jest możliwe zatrzymanie działania Biełsatu. To tylko wyobrażenie władz Białorusi”

kt,pj/belsat.eu

Wiadomości