Polska działaczka lewicowa wykorzystana przez białoruską propagandę?

W białoruskiej telewizji obok polskich komentatorów znanych ze swoich prorosyjskich opinii pojawiła się też działaczka Sojuszu Lewicy Demokratycznej Justyna Klimasara.

W programie państwowej TV ONT pojawił się materiał poświęcony konfliktowi dyplomatycznemu na linii Polska-Białoruś. Twórcy programu „Kontury” utrzymują, że w polskiej szkole społecznej w Brześciu harcerze w obecności Konsula RP Jerzego Timofiejczuka czcili bohaterstwo Romulada Rajsa „Burego”, który w 1946 r. wydał rozkaz i uczestniczył w pacyfikacji wsi na Podlasiu. Zginęło wtedy 79 prawosławnych Białorusinów.

Programie zilustrowano kadrami nagrania z uroczystości z okazji Dnia Żołnierzy Wyklętych. Jednak na „ujawnionych” materiałach nie pojawiły się po stronie jego uczestników żadne odniesienia do „Burego”. Widać jedynie harcerzy śpiewających Rotę, co okraszono komentarzem, że polskie dzieci „ubrane przez obcych obywateli w jakieś dziwne mundury, czczą przestępcę”. Autor materiału Andrej Alaksandrau porównał to do sytuacji, w której dyplomaci czciliby bohaterstwo niemieckich żołnierzy przy pomniku we wsi Chatyń, spalonej wraz mieszkańcami przez nazistów.

Brześć: postępowanie karne w sprawie uroczystości z udziałem polskiego konsula

W programie przytoczono są również wypowiedzi Polaków, którzy „znają lekcje historii i wiedzą, kto ich uwolnił od nazizmu i nie podzielają stanowiska rządu” w sprawie żołnierzy wyklętych. jako pierwszy pojawił się Tomasz Jankowski, były rzecznik prasowy Partii Zmiana działającej w Polsce i określanej jako prorosyjska. Gość programu nazwał udział polskich dyplomatów „w heroizacji Romualda Rajsa w Brześciu prowokacją, w celu urządzenia skandalu”. Jego daniem Polska stara się być „w awangardzie w UE w atakach na Białoruś”.

48 godzin na wyjazd. Białoruś wydala polskich konsulów z Grodna

Drugim polskim ekspertem był częsty komentator rosyjskiego portalu Sputnik Janusz Niedźwiecki, przedstawiany jako politolog i prezes stowarzyszenia Europejska Rada na rzecz Demokracji i Praw Człowieka. On przypomniał z kolei, że IPN uznał postępek Burego za „ludobójstwo”. Podkreslił przy tym, że „próby jego heroizowania to nowa sprawa”.

W programie wypowiadała się również pełniąca funkcję jednego z liderów Forum Młodych Socjaldemokratów – Justyna Klimasara. Ją z kolei przedstawiono jako „działaczkę społeczną”. Przedstawicielka młodzieżówki SLD mówiła o rehabilitacji nacjonalizmu:

– Jeżeli chcemy dobrych stosunków z Białorusią, musimy przyznać, że banda Rajsa zabijała Białorusinów – stwierdziła.

Polityczka najpierw pochwaliła się na Twitterze swoim występem w białoruskiej TV. Potem po fali oburzenia tłumaczyła swoje zachowanie w kolejnym tweecie:

W programie jako komentator wystąpił też ukraiński politolog Mychajło Pohrebinski, jeden z głównych ideologów Wiktora Janukowicza i częsty gość programów emitowanych przez stacje TV związane z prorosyjskim oligarchą Wiktorem Medwedczukiem. Ekspert wyraził zdziwienie, że Alaksandr Łukaszenka jeszcze nie wydalił polskiego ambasadora, chociaż podstawą powinno być właśnie to, że w Polsce czczeni są „żołnierze wyklęci”, którzy charakteryzowali się „antysowieckiem, a zatem antyrosyjskim i antybiałoruskim” stanowiskiem.

„Politolog z Warszawy”: dyżurny ekspert rosyjskich propagandystów

Autorzy programu zarzucili polskim władzom, że są przeciwko nadawaniu stadionowi na Ukrainie imienia Romana Szuchewycza, przywódcy ukraińskich nacjonalistów mordujących Polaków, „ale nie są przeciwne śpiewaniu piosenek na cześć polskich nacjonalistów, mordujących naszych ludzi”.

Konkluzją autora programu było, że stanowisko Białorusi jest jasne: dyplomaci uczestniczący w nielegalnych działaniach nie podlegają ochronie przez żadne konwencje.

Prowadzący program Kontury Alaksandr Awierkau zasugerował też, że zachowanie polskich władz bierze się z pretensji wobec ich zdaniem „niesłusznie wytyczonych granic” po II wojnie światowej i, że sprzyja ono „rozbijaniu Białorusi”.

Materiał o wojnie dyplomatycznej został uzupełniony felietonem Ihara Tura, który upublicznił podsłuchy rozmów telefonicznych działaczek nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi.Nagrane prawdopodobnie przez służby specjalne kobiety, w prywatnej rozmowie krytykowały pomysł organizacji Dnia Żołnierzy Wyklętych w tak napiętej sytuacji na Białorusi oraz reakcje polskich władz.

Białoruska TV państwowa uderza podsłuchami w Związek Polaków na Białorusi

W programie ONT Kontury już wcześniej pojawiała się ostra krytyka Polski. We wrześniu wyemitowano materiał, w którym przekonywano, że polityczne protesty na Białorusi sterowane są przez polską „psychologiczną” jednostkę specjalną – „Czarne Pająki” z Bydgoszczy.

Protesty na Białorusi sterowane z Bydgoszczy? Teoria białoruskiej telewizji

jb/belsat.eu

Wiadomości