Szef MSZ Rosji zapowiedział wydalenie pięciu polskich dyplomatów. Moskwa odpowiada też Waszyngtonowi

To odpowiedź na wczorajszą decyzję MSZ w Warszawie o uznaniu za persona non grata trzech dyplomatów rosyjskich.

Siergiej Ławrow poinformował o swojej decyzji na konferencji prasowej w Moskwie.

– Polska ogłosiła wydalenie naszych dyplomatów. Odpowiemy oczywiście w odpowiedni sposób. Pięciu polskich dyplomatów będzie wydalonych z Moskwy – powiedział Ławrow.

Wczoraj ambasadorowi Rosji w Warszawie wręczono notę dyplomatyczną, zawierająca informację o uznaniu za persona non grata trzech pracowników rosyjskiej ambasady.

Żaryn: wydaleni rosyjscy dyplomaci stanowili zagrożenie dla Polski

W komunikacie MSZ wyjaśnił, że „podstawą takiej decyzji było naruszenie przez wskazane osoby warunków statusu dyplomatycznego oraz prowadzenie działań na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej”.

Siergiej Ławrow przedstawił też odpowiedź na amerykańskie sankcje. Oświadczył też, że Rosja sugeruje ambasadorowi USA udanie się do kraju na konsultacje i zapowiedziała wydalenie 10 amerykańskich dyplomatów w odpowiedzi na wydalenie przez USA 10 dyplomatów rosyjskich.

Minister spraw zagranicznych dodał, że władze rosyjskie zakażą zatrudniania w amerykańskich przedstawicielstwach dyplomatycznych obywateli Rosji i krajów trzecich.

Macron, Merkel i Zełenski wzywają Rosję do wycofania wojsk z ukraińskiej granicy

Ponadto Rosja zerwie z praktyką nielimitowania wjazdu pracowników Departamentu Stanu USA i innych amerykańskich resortów na krótkie wizyty służbowe do amerykańskich przedstawicielstw dyplomatycznych w Rosji. Ławrow zapowiedział, że Rosja zaproponuje roczny parytet, np. wprowadzenie zasady, że może wjechać po 10 pracowników rosyjskich do USA i 10 amerykańskich do Rosji.

Minister dodał też, że Rosja będzie zakazywać działalności amerykańskich fundacji i organizacji pozarządowych, które ingerują w rosyjską politykę wewnętrzną. Ostrzegł również, że Rosja może podjąć „bolesne kroki” wobec amerykańskich biznesmenów.

Warszawa wydala rosyjskich dyplomatów. Moskwa zapowiada odpowiedź

Przy tym Ławrow pozytywnie odniósł się do idei rosyjsko-amerykańskiego szczytu.

– Analizujemy teraz różne aspekty tej inicjatywy – powiedział.

Biały Dom zakomunikował wczoraj, że prezydent Joe Biden podpisał rozporządzenie wykonawcze, nakładające dodatkowe sankcje na Rosję w związku z jej ingerencją w amerykańskie wybory i atakami hakerskimi. W ramach nowych sankcji USA zakazały amerykańskim instytucjom finansowym obrotu rosyjskimi obligacjami oraz wskazały sześć firm jako partnerów rosyjskich służb w atakach hakerskich. Dodatkowo sankcje personalne wprowadzono wobec 32 osób zamieszanych w próby ingerowania w amerykańskie wybory w 2020 r. Zdecydowano też o wydaleniu 10 rosyjskich dyplomatów podejrzanych o szpiegostwo.

USA wprowadziły nowe sankcje przeciwko Rosji za „wrogie działania”

Z kolei we wtorek Joe Biden zaproponował w rozmowie telefonicznej rosyjskiemu przywódcy Władimirowi Putinowi doprowadzenie poza granicami USA i Rosji do dwustronnego szczytu na najwyższym szczeblu – poinformował Biały Dom. Szczyt miałby się odbyć w „najbliższych miesiącach”. Cel to – jak głosi komunikat Białego Domu – „omówienie pełnego zakresu problemów, przed którymi stoją Stany Zjednoczone i Rosja”.

Ukraiński wywiad wojskowy: rośnie ryzyko użycia siły militarnej przez Rosję

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości