Zełenski w rocznicę referendum na Krymie: przywrócić Ukrainie, co ukraińskie

Prezydent Ukrainy powiedział, że Kijów przygotował strategię „deokupacji i reintegracji” Krymu. Siedem lat temu odbyło się nieuznawane przez Ukrainę i Zachód referendum na półwyspie i aneksja Krymu przez Rosję.

Wołodymyr Zełenski podkreślił, że po raz pierwszy od tych wydarzeń, Kijów ma konkretne propozycje. Tak zwaną „krymską platformę”, czyli międzynarodowy mechanizm, który ma na celu ochronę praw mieszkańców Krymu i deokupację półwyspu. Pierwsze posiedzenie w ramach tego formatu ma odbyć się 23 sierpnia bieżącego roku, dzień przed 30 rocznicą ogłoszenia niepodległości przez Ukrainę.

Z kolei szef MSZ Dmytro Kułeba ocenił, że w związku z systemowymi naruszeniami praw człowieka, jakich dopuściła się Rosja na okupowanych terytoriach wsparcie krymskiej platformy jest słuszne nie tylko z perspektywy prawnej i politycznej, ale też moralnej.

– Nerwowa, a miejscami nawet histeryczna reakcja na krymską platformę w Rosji potwierdza, że Ukraina jest na dobrej drodze – powiedział.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa powiedziała kilka dni temu, że jakiekolwiek wysiłki Kijowa, których celem jest powrót Krymu do Ukrainy, są bezprawne i uznane będą przez Moskwę za agresję wobec podmiotów Federacji Rosyjskiej.

Białoruski propagandysta – zagrożeniem dla bezpieczeństwa Ukrainy

Wchodzący w skład Ukrainy Półwysep Krymski został zaanektowany przez Rosję w marcu 2014 roku w wyniku interwencji zbrojnej i referendum, które władze Ukrainy i Zachód uznały za nielegalne. Stało się to po zwycięstwie prozachodniej rewolucji godności w Kijowie, która doprowadziła do obalenia prorosyjskiego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza.

Po zajęciu Krymu Rosjanie wsparli ruchy separatystyczne w części obwodów donieckiego i ługańskiego na wschodzie Ukrainy, gdzie wiosną 2014 roku ogłoszono powstanie dwóch samozwańczych republik ludowych: donieckiej i ługańskiej. Konflikt w tym regionie trwa do dziś i kosztował dotąd życie ponad 13 tys. ludzi.

Przydacz: Polska nie uznaje i nie uzna aneksji Krymu

pp/belsat.eu wg PAP i Tass

Wiadomości