Prezes Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy pozostanie na wolności

Po porannym zatrzymaniu i rewizji milicja wypuściła Andreja Bastunca. Poinformował, że siedziba BAŻ została przeszukana w ramach sprawy o “organizację działań poważnie naruszających porządek społeczny”, czyli organizację zamieszek (art. 342 KK).

Andrej Bastuniec został zatrzymany dziś rano w swoim mieszkaniu i zabrany do biura Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Milicja przeprowadziła tam rewizję i prezes organizacji był pewien, że przeszukane zostanie także jego mieszkanie. Nie doszło jednak do tego i odzyskał wolność. Nie noże jednak zdradzić szczegółów działń milicji, bo podpisał stosowne oświadczenie.

Andrej Bastuniec i milicyjni tajniacy po zakończeniu rewisji w biurze BAŻ. Zdjęcie: belsat.eu

Przeszukane zostały za to mieszkania jego zastępców, prawniczki BAŻ i niezależnych dziennikarzy w Homlu i Mohylewie. Milicja weszła też do mieszkań czołowych obrońców praw człowieka z “Wiasny”.

Komitet Śledczy Białorusi (prokuratura) poinformował o toczącym się śledztwie w sprawie finansowania nielegalnych protestów. Zatrzymani dziennikarze i obrońcy praw człowieka byli dziś przez milicję pytani właśnie o pieniądze na protesty.

Na Białorusi rewizje u dziennikarzy i obrońców praw człowieka

Na kolejną falę represji zareagowała Europejska Federacja Dziennikarzy (EFJ). Wezwała ona władze Białorusi do przerwania prześladowań niezależnych mediów i Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. EFJ zaapelowała do OBWE, Rady Europy i Unii Europejskie o “podjęcie środków w celu przywrócenia przestrzegania prawa na Białorusi”.

– W ciągu ostatnich tygodni obserwujemy nasilenie represji wymierzonych w siły demokratyczne na Białorusi – oświadczył prezes BFJ, Duńczyk Mogens Blicher Bjerregård. – Po procesach dziennikarzy oskarżonych o wykroczenia i przestępstwa, białoruska dyktatura prowadzi teraz atak na reprezentatywną organizację dziennikarską. Społeczność międzynarodowa powinna ostatecznie podjąć środki, które położą kres nadużyciom Łukaszenki, który jest prezydentem bez legitymizacji swojej władzy.

Aż dziewięcioro białoruskich dziennikarzy przebywa w aresztach z zarzutami karnymi. Dziś w Mińsku odbędzie się drugie posiedzenie w sprawie współpracowniczek Biełsatu Kaciaryny Andrejewej i Darii Czulcowej. Nasze koleżanki są oskarżone o “organizację zamieszek”.

Dziś druga rozprawa dziennikarek Biełsatu. Grozi im do 3 lat więzienia

jap,pj/belsat.eu

Wiadomości