Współpracowniczka Nawalnego skazana na rok robót karnych w zawieszeniu

Lubow Sobol oskarżona była o użycie przemocy w celu wtargnięcia do mieszkania funkcjonariusza FSB, który przyznał się, że brał udział w operacji otrucia Aleksieja Nawalnego.

Aktywistka Fundacji Walki Z korupcją wystąpiła na rozprawie w koszulce z napisem „Gdzie jest sprawa karna o zatrucie Nawalnego?” Podobnie jak podczas ostatniego rozprawy ławę oskarżonych otoczyło siedmiu zamaskowanych i ubranych w kamizelki kuloodporne funkcjonariuszy służby ochrony sądów. Mieli oni za zadanie odizolować podsądną od publiczności i dziennikarzy.

Podczas procesu Sobol została toczona przez zamaskowanych funkcjonariuszy sądowych. Zdj. pierowski sąd rejonowy

Według agencji TASS relacjonującej sprawę z siedziby sądu w Moskwie sąd uznał ją za winną nielegalnego wejścia do cudzego mieszkania. Oprócz roku karnych robót w zawieszeniu zgodnie z wyrokiem, 10 proc. wynagrodzenia Sobol będzie odprowadzane do kasy państwa. Skazana będzie musiała się meldować raz w miesiącu na policji. Komentując nazwała ona wyrok „hańbą” i stwierdziła, że nie ma wątpliwości, że jeżeli Kreml tego zechce, wyrok zostanie odwieszony.

Współpracowniczka Aleksieja Nawalnego w grudniu 2020 r. weszła do mieszkania, w którym mieszkał oficera FSB Konstantin Kudriawcew i usiłowała z nim porozmawiać. Jest to pracownik rosyjskich służb specjalnych, który w rozmowie telefonicznej z samym Nawalnym, potwierdził, że doszło do próby otruć polityka trucizną bojową z grupy Nowiczok. Rosyjski opozycjonista podczas rozmowy przedstawił się jako pomocnik szefa FSB.

Prawniczka Fundacji Aleksieja Nawalnego i jego brat pozostają w areszcie domowym

Prokuratura zarzuciła Sobol, że weszła do mieszkania Kudriawcewa „korzystając z naiwności” dostawcy pizzy. Aktywistka miała przy tym złapać za rękę Galinę Subbotinę, teściową Kudriawcewa i wyrządzić jej fizyczne szkody w postaci „obiektywnych zmian w lewym przedramieniu” oraz bolesności. Jednak jak okazało się, „poszkodowana” dokonała obdukcji dopiero cztery dni po odwiedzinach Sobol. Dodatkowo kobieta podczas rozmowy z milicjantem w dniu wizyty Sobol zaprzeczyła, że poniosła jakiekolwiek straty czy to fizyczne, czy moralne.

Jak podaje portal Meduza, sam pechowy agent FSB jako właściciel mieszkania nie był obiektem postępowania. Według jego teściowej wkrótce po incydencie wyjechał na delegację i dotąd nie wrócił. Sąd mimo wniosków oskarżonej nie wezwał go.

Sobol jest w areszcie domowym od 29 stycznia br. W marcu sąd przedłużył termin jej aresztu o kolejne trzy miesiące, do 23 czerwca.

Jest też objęta sprawą karną wszczętą po demonstracji w obronie Nawalnego, która odbyła się w Moskwie 23 stycznia. Władze zarzucają współpracownikom opozycjonisty, że na ich wezwanie na demonstrację, która odbyła się bez zezwolenia władz, przyszli obywatele, w tym zakażeni koronawirusem, stwarzając „ryzyko masowych zachorowań”. Za naruszenie norm sanitarnych grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

Nawalny wróci do więzienia

jb/ belsat.eu wg PAP, meduza.io

 

Wiadomości