Liberation: francuskie banki kupują białoruskie obligacje, finansując represje Łukaszenki

Francuskie: Credit Agricole, BNP Paribas i Neuflize znalazły się wśród banków europejskich, które kupują białoruskie obligacje, finansując tym samym represje reżimu Alaksandra Łukaszenki – pisze dziennik Liberation, powołując się na informacje białoruskiej opozycji.

Władze w Mińsku przeprowadziły emisję obligacji skarbowych latem 2020 roku – przypomina francuska gazeta.

Białoruś od lat utrzymuje się na powierzchni tylko dzięki rosyjskim pożyczkom i refinansowaniu zadłużenia. Kraj wyemitował na londyńskiej giełdzie obligacje o wartości 1,25 mld dolarów – pisze Liberation.

Opozycja: Białoruś chce sprzedawać obligacje na Moskiewskiej Giełdzie

Wśród nabywców tych obligacji są według danych białoruskiej opozycji trzy banki francuskie, inwestujące za pośrednictwem funduszy. Credit Agricole, który kupił obligacje o wartości 1,88 mln euro, BNP Paribas – 2,78 mln i prywatny Neuflize – 10,36 mln. W sprawę zaangażowany jest również inny bank francuski, Societe Generale, który wraz z Citigroup i Raiffeisen zorganizował ich wprowadzenie na rynek – podaje Liberation.

Celem ostatniej emisji oficjalnie było „refinansowanie zagranicznego długu publicznego”, przeciwnicy Łukaszenki obawiają się jednak, że zebrane fundusze pomogły w sfinansowaniu represji.

– Białoruska diaspora podjęła inicjatywę, by rzucić wyzwanie bankom posiadającym obligacje, zwłaszcza te wyemitowane w czerwcu. Mamy nadzieję, że przekonamy je do rezygnacji – mówi Lena Zerka, członkini białoruskiej społeczności w Paryżu, cytowana przez Liberation.

Białoruska diaspora we Francji skontaktowała się z Credit Agricole, BNP Paribas i Neuflize.

– W ramach zarządzania niektórymi funduszami Amundi (spółki zarządzającej aktywami – PAP) Credit Agricole zajmuje kilka pozycji w białoruskich obligacjach – przekazał ten bank.

BNP Paribas Asset Management ze swojej strony zapewnia, że nie ma „żadnych inwestycji w białoruskie obligacje skarbowe w ramach swojego aktywnego zarządzania”.

Podane wartości wykupionych obligacji są bardzo niskie, ale Zerka ocenia, że „każdy dolar ofiarowany Łukaszence jest problematyczny”.

– Banki stają się współwinne łamania praw człowieka przez reżim. Te pieniądze pomagają przetrwać dyktatorowi, prawdopodobnie pozwalając mu opłacać siły bezpieczeństwa – konstatuje Białorusinka.

Parlament Europejski wezwał w listopadzie zeszłego roku do zamrożenia wszystkich transferów funduszy europejskich do obecnego rządu Białorusi. Europejski Bank Inwestycyjny oraz Europejski Bank Rozwoju i Odbudowy zastosowały się do tego apelu – pisze Liberation.

jb/ belsat.eu wg PAP

Wiadomości