Białorusini proszą norweski koncern Yara, by przestał finansować Łukaszenkę

Kierownictwu firmy została przekazana podpisana przez 83,5 tysiąca osób petycja o zerwanie kontraktu z koncernem wydobywczym Biełaruśkalij – poinformował opozycyjny Narodowy Zarząd Antykryzysowy.

Na początku roku przez białoruską diasporę i komitet strajkowy górników z Biełaruśkalij zainicjowana została zbiórka podpisów pod petycją do producenta nawozów sztucznych, norweskiego koncernu Yara. Związkowcy proszą w niej o zarwanie kontraktu z państwowym białoruskim koncernem wydobywczym Biełaruśkalij, który nie tylko finansuje reżim Alaksandra Łukaszenki, ale też prześladuje pracowników za ich poglądy polityczne.

Umieszczono ją na stronie Change.org, gdzie zebrano 83,5 tysiąca podpisów. Teraz dokument przekazany został kierownictwu Yara.

Białoruska petycja do Yara na stronie Change.org

W liście załączonym do petycji podkreślono, białoruskie społeczeństwo wielokrotnie zwracało się do Yara z prośbą o rozpatrzenie dalszej współpracy z białoruskim koncernem. Autorzy zauważyli też, że w związku z dalszych prześladowań górników, współpraca Yara z reżimem może skutkować nieodwracalnymi stratami wizerunkowymi.

Białoruscy działacze pochwalili norweski koncern za rozmowy z komitetem strajkowym Biełaruśkalij, które odbyły się jeszcze przed wizytą przedstawicieli firmy na Białorusi. Wyrazili też nadzieję na kontynuację rozmów z załogą białoruskich kopalń.

Yara nie jest jedyną zachodnią firmą zaopatrującą się na Białorusi w surowce. Dziesiąta część produkcji zakładów chemicznych Grodno Azot trafiała do tej pory do niemieckiego koncernu Helm AG. Odbiorca przerwał teraz jednak współpracę z białoruskim producentem podkreślając, że Grodno Azor nie spełnia warunków umowy dotyczących ochrony pracowników.

Przewodniczący Narodowego Zarządu Antykryzysowego Paweł Łatuszka wezwał Yara, by koncern wziął przykład z Helm AG.

Liberation: francuskie banki kupują białoruskie obligacje, finansując represje Łukaszenki

ad,pj/belsat.eu

Wiadomości