„Nasz przyjazny obóz koncentracyjny”. Nawalny melduje się zza krat

Aleksiej Nawalny potwierdził dziś za pośrednictwem Instagrama, że jest w kolonii karnej w Pokrowie obwodzie włodzimierskim. Opozycjonista opisał pierwsze wrażenia z okrytego złą sławą miejsca osadzenia.

Po tym, jak Aleksieja Nawalnego wywieziono z aresztu w Kolczuginie, rodzina i prawnicy opozycjonisty nie mieli informacji, gdzie przebywa. Posiadaniu takiej wiedzy zaprzeczył dziś także Dmitrij Pieskow, rzecznik prasowy Władimira Putina.

Kreml “nie wie”, gdzie jest Nawalny

Ostatecznie opozycjonista odnalazł się w Kolonii Karnej nr 2 w Pokrowie w obwodzie włodzimierski. Od rana przed bramą dyżurowali jego adwokaci, licząc na widzenie.

– Muszę przyznać, że rosyjski system więziennictwa zdołał mnie zadziwić. Nie wyobrażałem sobie, że można urządzić prawdziwy obóz koncentracyjny 100 km od Moskwy – napisał Nawalny na Instagramie. Obok zamieścił swoje zdjęcie z ostrzyżoną na krótko głową.

Zapewnił, że na razie nie widział “żadnej przemocy, ani nawet aluzji do niej”.

– Chociaż po napiętych pozach osadzonych, stojących na baczność i bojących się zbędnie ruszyć głową, bez problemu wierzę w liczne historie o tym, że niedawno w Kolonii Karnej nr 2 “Pokrow” ludzi bito drewnianymi młotkami, aż byli na wpół żywi – napisał opozycjonista.

Teraz – dodał – „metody zmieniły się” i trudno znaleźć miejsce, gdzie ludzie zwracają się do siebie tak delikatnie. Dlatego nazwał on „swój nowy dom” – kolonię karną – „przyjaznym obozem koncentracyjnym”.

„Reżim, regulamin, porządek dnia”, „kamery wideo są wszędzie, wszyscy są pod obserwacją i za najmniejsze naruszenia sporządzany jest raport” – opisał opozycjonista sytuację w kolonii karnej.

– Wydaje mi się, że ktoś tam na górze przeczytał “1984” Orwella i powiedział: “Oho, jakie fajne. Też tak zróbmy. Wychowanie przez odczłowieczenie” – żartuje Nawalny.

Opozycjonista dodał, że zabroniono w kolonii karnej żargonu więziennego i przekleństw i zakaz ten jest przestrzegany.

– Wyobrażacie sobie więzienie, gdzie nie klną? Straszna sprawa – skomentował.

Czy Rosjanie pójdą białoruską drogą i postawią na Julię Nawalną?

On sam, zakwalifikowany jako więzień skłonny do ucieczki, jest ściśle pilnowany: w nocy funkcjonariusz regularnie filmuje go kamerą wideo, meldując, że „skazany Nawalny jest na miejscu”.

– Jeśli odnosić się do tego wszystkiego z humorem, to da się żyć – podsumował Nawalny.

Adwokaci Nawalnego powiadomili w piątek, że opozycjonista został wywieziony z aresztu śledczego w miejscowości Kolczugino w obwodzie włodzimierskim, gdzie przebywał w ostatnim czasie. Obrońcy nie zostali poinformowani, dokąd go zabrano. Agencja TASS podała, powołując się na źródło, że Nawalny jest w kolonii karnej w Pokrowie, miejscowości leżącej około 70 km od Kolczugina, w której ma odbywać wyrok pozbawienia wolności.

Moskiewski Sąd Miejski odrzucił 20 lutego apelację złożoną przez obrońców Nawalnego od decyzji sądu niższej instancji o „odwieszeniu” kary więzienia z 2014 roku za rzekome malwersacje finansowe. Nawalny powinien spędzić w kolonii karnej około 2,5 roku.

Rosyjski kontrwywiad policzył zwolenników Nawalnego

pj/belsat.eu

Wiadomości