Białorusin potrącił żołnierzy pacyfikujących protest. Grozi mu 25 lat więzienia

Komitet Śledczy (prokuratura) zakończył śledztwo w sprawie 25-letniego mieszkańca białoruskiej stolicy, który 11 sierpnia niedaleko stacji metra Puszkinskaja potrącił żołnierzy wojsk wewnętrznych. Oskarżono go o cztery przestępstwa.

Według śledczych mężczyzna brał aktywny udział w “masowych zamieszkach”. By uniknąć odpowiedzialności miał wcześniej zdjąć tablice rejestracyjne ze swojego BMW. Chłopak potrącił pięciu uczestniczących w pacyfikacji żołnierzy wojsk wewnętrznych MSW, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. By zgubić trop, utopił samochód w zbiorniku wodnym i wysłał na milicję zawiadomienie o własnym zgonie.

Mężczyzna został oskarżony o popełnienie przestępstw z czterech artykułów białoruskiego Kodeksu Karnego. Prokuratura zarzuca mu udział w masowych zamieszkach (cz. 2 art. 293 KK), próbę zabójstwа funkcjonariusza MSW (cz. 1 art. 14 i art. 362 KK) i złożenie fałszywego donosu (cz. 1 art. 400 KK).

Za usiłowanie zabójstwa żołnierza wojsk wewnętrznych mężczyźnie grozi 25 lat więzienia. Obecnie, w procesach demonstrantów i przeciwników politycznych Alaksandra Łukaszenki sądy w Mińsku zazwyczaj wybierają najwyższy możliwy wymiar kary.

Do zdarzenia doszło 11 sierpnia, drugiego dnia protestów po sfałszowanych wyborach prezydenckich. W wielu punktach Mińska trwały wtedy spontaniczne protesty brutalnie rozpędzane przez milicję. MSW zatrzymało ponad tysiąc osób (w poprzednich dniach 3 i 2 tysiące). Przeciwko demonstrantom używano granatów hukowych i broni palnej na gumowe kule. Milicja niszczyła też samochody – trąbiące na znak protestu lub tylko zaparkowane w okolicach demonstracji.

W nocy z 10 na 11 sierpnia pod stacją metra Puszkinskaja, w tym samym miejscu gdzie demonstrant potrącił żołnierzy, komandosi specnazu zastrzelili bezbronnego protestującego Alaksandra Tarajkouskiego. MSW usiłowało zatuszować przestępstwo informując, że zabił go ładunek wybuchowy, którym chciał rzucić w funkcjonariuszy. Do tej pory Komitet Śledczy nie wszczął śledztwa w tej sprawie. Z podsłuchanej wypowiedzi obecnego wiceministra MSW Mikałaja Karpiankowa wiadomo, że Tarajkouski zginął zastrzelony gumową kulą.

Nielegalne demonstracje „pod pretekstem jazdy na nartach?” Milicyjne łapanki na ulicach i w parkach

jap,pj/belsat.eu

Wiadomości