SG powstrzymuje, MSZ informuje: służby mundurowe i dyplomatyczne w walce z kryzysem migracyjnym

W środę strażnicy graniczni odnotowali prawie 500 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski. Tego samego dnia w irackich mediach wiceszef MSZ Marcin Przydacz ostrzegł potencjalnych migrantów, że stając się narzędziami reżimu Łukaszenki, mogą paść ofiarą surowej zimy.

– W środę 13.10 na granicy Polski i Białorusi odnotowano 482 prób jej przekroczenia. Zatrzymano 8 nielegalnych imigrantów, pozostałym próbom zapobieżono – poinformowała na Twitterze Straż Graniczna.

Wśród 8 zatrzymanych imigrantów 6 osób to obywatele Iraku, a 2 osoby to obywatele Iranu – doprecyzowała SG.

Za tzw. pomocnictwo w nielegalnym przekroczeniu granicy funkcjonariusze SG zatrzymali wczoraj 5 cudzoziemców: 2 obywateli Gruzji, obywatela Ukrainy, obywatela Syrii i obywatela Iraku.

Również wczoraj w wywiadzie dla wydawanego w irackim Kurdystanie portalu Rudaw, wiceszef polskiego MSZ Marcin Przydacz ostrzegł potencjalnych migrantów, którzy przez Białoruś chcieliby dostać się do Polski, że po drodze czekają ich nie tylko wzmocnione kontrole, ale i ciężka zima.

Tysiące migrantów, większość z nich z Bliskiego Wschodu próbuje w ostatnich miesiącach dostać się na teren Unii Europejskiej przez Białoruś – opisuje Rudaw. Dodaje, że UE oskarża Mińsk o tworzenie presji migracyjnej w odpowiedzi na nałożenie przez Brukselę sankcji za dławienie białoruskiej opozycji.

– Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej jest straszliwa, jest bardzo trudna – zaznaczył wiceminister Przydacz. – Szanse na to, że ktoś przejdzie niezauważony przez naszą granicę są bardzo małe – podkreślił.

Kryzys z Rosją w tle. Żaryn o sytuacji na granicy z Białorusią

Odpowiadając na pytania dziennikarza wyjaśnił, że migranci próbujący przekroczyć granicę z Polską są kierowani z powrotem na Białoruś. Dodał, że bardzo niewielkiej grupie osób udało się nielegalnie przejść do Polski, ale te osoby są kierowane do centrów migracyjnych i odsyłane z powrotem do państw pochodzenia. Dyplomata zaznaczył, że osoby, które nie są migrantami ekonomicznymi mogą się ubiegać o ochronę międzynarodową, ale większość z nich nie chce składać wniosków o azyl w Polsce, tylko w krajach Europy Zachodniej, np. w Niemczech.

Niemiecka policja: od sierpnia trasą przez Białoruś przybyło nielegalnie ponad 4300 migrantów

– Nie jedźcie na Białoruś. Jeżeli mieszkacie w Iraku czy Kurdystanie i chcielibyście się ubiegać o wizę, po prostu starajcie się o to w swoich krajach, a nie jedźcie na Białoruś. Nie ma żadnych szans, byście przekroczyli granicę, znajdziecie się w pułapce, zostaniecie pozbawieni dokumentów oraz pieniędzy i wysłani zimą do lasu, to będzie dla was bardzo trudna sytuacja. Nie podejmujcie tego ryzyka, nie dajcie z siebie zrobić narzędzi w rękach autokraty Łukaszenki – powiedział polski dyplomata poproszony o zwrócenie się bezpośrednio do osób, które planują przedostać się przez Białoruś do UE.

Polski wiceminister ostrzegł też potencjalnych migrantów, że na Białorusi i w Polsce zaczyna się zima, podczas której temperatura może spaść nawet do minus 20, 30 stopni Celsjusza.

Mińsk pełen „turystów” z Bliskiego Wschodu. To tylko przystanek w ich podróży

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości