Prokuratorzy: obrońcy praw człowieka mają trafić do kolonii karnej

Na Białorusi trwają procesy znanego prawnika Leanida Sudalenki oraz wolontariuszek Centrum Obrony Praw Człowieka “Wiasna” Tacciany Łasicy i Maryi Tarasienki. Oskarżyciele żądają dla nich 3 i 2,5 roku kolonii karnej – poinformowała „Wiasna”.

Oskarżeni białoruscy obrońcy praw człowieka Leanid Sudalenka, Tacciana Łasica i Maryja Tarasienka. Zdjęcie: Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiasna”

Obrońcy praw człowieka po ubiegłorocznych sfałszowanych wyborach prezydenckich pomagali m.in. ofiarom pacyfikacji i więźniom politycznym reżimu Alaksandra Łukaszenki. Teraz to oni znajdują się w areszcie i są sądzeni z powodów politycznych. Leanid Sudalenka, Tacciana Łasica i Maryja Tarasienka są oskarżeni o “organizację i przygotowanie działań poważnie naruszających porządek społeczny”, czyli zamieszek (art. 342.1 KK) oraz “nauczanie i przygotowywanie osób do udziału w takich działaniach oraz finansowanie ich” (art. 342.2 KK).

Prokuratorzy Jauhien Fartuszniak i Kirył Wyszniakou domagają się dla nich kary pozbawienia wolności w kolonii karnej. Sudalenka i Łasica mieliby tam trafić na 3 lata, Tarasienka na 2,5 roku. Sędzia Siarhiej Sałauski ma niebawem ogłosić wyrok.

Centrum Obrony Praw Człowieka “Wiasna” oraz inne organizacje broniące praw Białorusinów zostały zlikwidowane wyrokami sądów administracyjnych. Wielu obrońców praw człowieka zostało aresztowanych w sprawach politycznych. Wśród nich jest wielokrotnie nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla prezes “Wiasny” Aleś Bialacki.

Na Białorusi nie ma już organizacji broniących praw człowieka

mhm,pj/belsat.eu

Wiadomości