Dowódca ukraińskiej armii: zniszczyliśmy już 20 procent wrogich wojsk

Siły Zbrojne Ukrainy zniszczyły już około 20 proc. pododdziałów armii rosyjskiej uczestniczących w wojnie w Ukrainie – oznajmił naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Wałerij Załużny po rozmowie z szefem Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA gen. Markiem Milleyem.

– Przeciwnik ponosi znaczne straty, przede wszystkim w żywej sile – jedna piąta pododdziałów armii rosyjskiej uczestniczących w działaniach bojowych w Ukrainie została zniszczona – oznajmił Wałerij Załużny.

Zaznaczył, że poinformował Marka Milleya również o tym, iż aktywne działania bojowe trwają obecnie na 1300 km frontu.

– Bardzo potrzebujemy ognia artyleryjskiego. Znów zwróciłem się w tej sprawie do naszych partnerów – dodał.

Według danych ukraińskiego sztabu generalnego w Ukrainie zginęło dotąd 43 400 żołnierzy rosyjskich. Zdaniem Pentagonu Rosja straciła dotąd 70-80 tys. żołnierzy, przy czym są to zarówno zabici, jak i ranni.

Słowacja przekaże Ukrainie myśliwce

Sztab Generalny ukraińskiej armii poinformował rano, że siły rosyjskie nacierały jednocześnie na kilku kierunkach frontu, przy czym w niektórych miejscach walki nadal trwają.

Działania bojowe koncentrowały się na wschodzie Ukrainy. W obwodzie donieckim siły rosyjskie usiłowały bez powodzenia przerwać linię ukraińskiej obrony w okolicach wsi Dołyna. Rosjanie próbowali też poprawić swoje położenie taktyczne w okolicach osiedla Spirne, ale zostali odparli. Nadal trwają walki w okolicy Iwano-Darjiwki.

Siły rosyjskie wycofały się do szturmach w okolicy miejscowości Zajcewe oraz w kierunku Krasnohoriwki i Pisków, choć w obu miejscach nadal trwają walki.

Na kierunku charkowskim wojska rosyjskie przeprowadziły kilka ataków lotniczych. Usiłują też zabezpieczyć logistycznie swoje pododdziały i uzupełnić stan osobowy uszczuplony w wyniku strat.

Na południu siły rosyjskie usiłują utrzymać zajmowane pozycje.

Ukraina. Sprowadzono ciała 522 poległych żołnierzy

Amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) konstatuje, że siły ukraińskie starają się odciąć zaopatrzenie wojsk rosyjskich okupujących Chersoń. W tym celu po raz kolejny uderzyły w most przez Dniepr  na tamie w Elektrowni Hydroelektrycznej Kachowka i pojawiły się informacje, że nie mogą nim przejeżdżać ciężkie pojazdy. Kilka dni wcześniej ukraińskie wojsko twierdziło, że most jest nieprzejezdny.

Według ISW most w Kachowce był jedynym, jakim Rosjanie mogli przewozić ciężkie uzbrojenie na zachodni brzeg Dniepru w obwodzie chersońskim, ponieważ siły ukraińskie uszkodziły wcześniej inny most Antonowski. Brytyjski wywiad oceniał, że Rosjanie muszą polegać na przeprawach promowych i pontonowych.

ISW podkreśla, że rosyjskie wojska nie mogą podtrzymywać operacji zmechanizowanych na dużą skalę bez niezawodnej lądowej linii komunikacji. Dostarczanie amunicji, paliwa i ciężkiego sprzętu przez przeprawy pontonowe lub drogą powietrzną jest niepraktyczne, o ile w ogóle możliwe.

– Jeżeli siły ukraińskie uszkodziły wszystkie trzy mosty i mogą powstrzymać Rosjan przed przywróceniem ich sprawności przez długi czas, rosyjskie wojska na zachodnim brzegu Dniepru stracą zdolność do bronienia się nawet przed ograniczonymi ukraińskimi kontratakami – ocenia amerykański think tank.

ISW zwraca przy tym uwagę na doniesienia ze źródeł ukraińskich o koncentracji rosyjskich sił powietrznodesantowych na zachodzie obwodu chersońskiego, co według think tanku sugeruje, że Rosjanie chcą wykorzystać te łatwiejsze do przerzucania drogą lotniczą jednostki do obrony przed kontrofensywą Ukrainy.

Zełenski: nowe sankcje powinny blokować gałąź atomową gospodarki Rosji

Szefowie ukraińskich władz obwodowych poinformowali, że w wyniku rosyjskich ostrzałów kilku obwodów zginęły 2 osoby, a kilkanaście zostało rannych.

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości