13,3 proc. Białorusinów nie umie czytać po białorusku. Dlaczego?

Jak to możliwe, że Białorusini nie znają własnego języka? Winni są mieszkańcy, czy może system? Z okazji Dnia Języka Ojczystego sprawdziliśmy, czego potrzeba by Białoruś zaczęła mówić po białorusku.

Jedni język białoruski poznają sami, innym pomagają krewni i przyjaciele. Ale są i tacy, którym poszczęściło się najbardziej, bo ojczystą mowę wynieśli z domu. Chociaż na Białorusi jest to coraz rzadszy przypadek. Na Białorusi trwa instytucjonalna dyskryminacja białoruszczyzny – w szkołach, uniwersytetach, urzędach i zakładach pracy.

W Dniu Języka Ojczystego Biełsat rozmawiał z Nadzieją Bryleuską, wielodzietną matką, która usiłuje wychować je po białorusku w rosyjskojęzycznym środowisku.

– Po pierwsze, trzeba samemu przejść na język białoruski. Chociaż w tych relacjach, w jakich uczestniczą dzieci. Ja sama wybrałam język białoruski po urodzeniu dzieci. Zrozumiałam, że jeśli chcę, by moje dzieci znały język i rozumiały go, pierwszy krok powinnam wykonać sama – mówi Nadzieja Bryleuska. – Nie szukaliśmy też szkoły najbliżej domu, a szkoły białoruskojęzycznej, z maksymalną liczbą dzieci, które znają nasz język. Takiej, w której język białoruski jest językiem komunikacji dzieci nie tylko na zajęcia, ale i poza szkołą.

Białystok napisał Białoruskie Dyktando – pod patronatem Biełsatu

Na Białorusi są też ludzie, którzy o status mowy ojczystej walczą zawodowo – Towarzystwo Języka Białoruskiego (TBM). Tacciana Ułasienka spotkała się z Alehiem Trusawem, honorowym kierownikiem tej organizacji, by zapytać o obecny stan języka białoruskiego i to, kiedy wreszcie Białorusini przemówią po białorusku?

– Przez ostatnie 10 lat doszło do wielkich zmian tak na Białorusi, jak i na świecie. Po pierwsze, gwałtownie wzrosła liczba ludności miast. Po drugie, zmniejszyła się populacja naszego kraju. W tym czasie proces rusyfikacji naszego kraju nabrał wielkiego tempa, ale 3-4 lata temu, dzięki Bogu, przyhamował. Dlatego uważam, że podczas spisu powszechnego [jesienią b.r.] otrzymamy te same liczby, no może trochę wyższe. I tak ponad połowa mieszkańców Białorusi wybierze języka białoruski jako język ojczysty. Przy czym niekoniecznie muszą to być Białorusini – komentuje Trusau.

Chcielibyśmy wierzyć w prognozę przewodniczącego TBM co do rozwoju języka białoruskiego. Dlatego warto przyjrzeć się pokoleniu, które powinno używać go znacznie częściej, niż robi to obecnie. Ale mogą z tym być problemy.

W stolicach regionów nie ma ani jednej białoruskojęzycznej szkoły – są tylko białoruskie klasy. Ilość dzieci waha się w nich od pięciu do dwudziestu. Ale łącznie w największych miastach Białorusi nie uzbiera się nawet trzystu dzieci, które uczą się w pełni po białorusku.

Czy sytuacja jest lepsza w miastach rejonowych (powiatowych)? Na Białorusi jest ich 118, ale i tam jest kiepsko. Jedynie w dwóch są białoruskojęzyczne szkoły – w Borysowie oraz w Janowie Poleskim (Iwanowie) w obwodzie brzeskim.

Najlepsza jest sytuacja w białoruskiej stolicy, ale i ona szokuje – z 277 szkół średnich tylko w 7 językiem nauczania jest białoruski.

We wszystkich szkołach na Białorusi w 2017 roku uczyło się prawie milion dzieci. 128 tysięcy z nich, według statystyk, uczyło się po białorusku. Według tych samych statystyk aż 46 proc. szkół jest białoruskojęzycznych. W rzeczywistości to jedyne 9 placówek w kraju – z czego 7 w stolicy.

Okazuje się, że na Białorusi liczbą magiczną jest 13,3 proc. Bo właśnie taka część uczniów uczy się (w mniejszym lub większym zakresie) po białorusku i dokładnie tyle samo Białorusinów deklaruje, że nie umie czytać po białorusku.

Mniej niż połowa Białorusinów uważa białoruski za język ojczysty

Swoje wyniki przedstawiło też Centrum Informacyjno-Analityczne przy Administracji Prezydenta. Jeszcze 10 lat temu podczas spisu ludności 60 proc. Białorusinów uznało białoruski za swój język ojczysty – w ubiegłym roku już tylko 48 proc. To mniej o jedną piątą!

W związku z tym Biełsat rozpoczął kampanię popularyzacji języka białoruskiego pt. “Biełaruskamouny”. Pragniemy, by białoruszczyzna została podczas jesiennego spisu powszechnego uznana za język ojczysty przez jak największę liczbę Białorusinów. Dzięki temu jej formalny status nie osłabnie, a sama mowa będzie miała szansę się rozwijać.

Kampania Biełsatu szansą na równouprawnienie języka białoruskiego

pj/belsat.eu

Zobacz też

Wiadomości