Rosyjski Sąd Najwyższy odmówił rozpatrzenia apelacji historyka Memoriału Jurija Dmitrijewa

Został on skazany na 13 lat więzienia na podstawie oskarżeń o czyny seksualne wobec niepełnoletniej przybranej córki. Memoriał i społeczność międzynarodowa uważają zarzuty za sfingowane.

O odmowie poinformował niezależny portal Meduza. Nie podano dalszych szczegółów. Adwokaci Jurija Dmitrijewa zwrócili się do Sądu Najwyższego po tym, gdy w lutym sąd kasacyjny utrzymał wyrok 13 lat więzienia.

Historyk został zatrzymany w grudniu 2016 roku i oskarżony o sporządzanie materiałów pornograficznych z udziałem osób nieletnich. Podstawą zarzutów były zdjęcia jego adoptowanej córki, zrobione – jak argumentowali obrońcy – do celów medycznych. Przeprowadzona w trakcie postępowania sądowego ekspertyza psychiatryczna nie wykazała u Dmitrijewa odchyleń i wiosną 2018 r. został uniewinniony. Jednak sąd najwyższy Karelii anulował wyrok uniewinniający, a wobec historyka wszczęto nową sprawę karną, zarzucając mu również dopuszczanie się czynów o charakterze seksualnym wobec adoptowanej córki.

Badacz zbrodni ZSRR spędzi starość w łagrze. Sąd w Petersburgu odrzucił apelację

W 2020 roku sąd w Pietrozawodsku na północy Rosji skazał go na 3,5 roku więzienia. Następnie regionalny Sąd Najwyższy w republice Karelii uwzględnił apelację prokuratury i zaostrzył wyrok aż do 13 lat kolonii karnej.

Stowarzyszenie Memoriał uważa, że sprawa karna wobec działacza została sfingowana z powodów politycznych, na podstawie hańbiących artykułów kodeksu karnego. W obronie Dmitrijewa wypowiedziało się wiele osób publicznych. O jego uwolnienie apelowały służby dyplomatyczne UE i polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Uwięziony rosyjski historyk laureatem francusko-niemieckiej nagrody

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości