Szef ukraińskiego MSZ: cieszy nerwowa reakcja Kremla na Platformę Krymską

Podczas czwartkowej wizyty na anektowanym Krymie szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow powiedział, że za tydzień odbędzie się „kolejny sabat – Platforma Krymska – na którym Zachód będzie nadal pielęgnować neonazistowskie, rasistowskie nastroje obecnych ukraińskich władz”.

Odnosząc się do tej wypowiedzi, Kułeba podkreślił w piątek, że nie ukrywa swojego zadowolenia z tej „nerwowej reakcji”.

– Jak mówił Mahatma Gandhi: „Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. A później wygrywasz”. Rosja już przeszła dwa pierwsze stadia i jest w trzecim, aktywnie z nami walczy. Czwarte stadium z pewnością nastąpi. To będzie stadium ukraińskiego zwycięstwa i powrotu ukraińskiego Krymu – powiedział Kułeba.

Minister poinformował, że Ukraina otrzymała z zagranicy 40 potwierdzeń udziału w inauguracyjnym szczycie Platformy Krymskiej – ze strony państw i międzynarodowych organizacji. Pierwsze posiedzenie w ramach tego formatu ma odbyć się 23 sierpnia, w przeddzień 30. rocznicy niepodległości Ukrainy.

W szczycie Platformy Krymskiej oraz obchodach Dnia Niepodległości w Kijowie udział weźmie m.in. prezydent RP Andrzej Duda.

Zainicjowana przez Ukrainę Platforma Krymska – jak podkreślają władze – to międzynarodowy mechanizm, który ma na celu ochronę praw mieszkańców Krymu i „deokupację” półwyspu.

Uruchomienie tego formatu to „naprawa historycznego błędu z pierwszych lat ukraińskiej wojny z rosyjskim agresorem, kiedy nie stworzono żadnego mechanizmu systemowej pracy nad deokupacją Krymu” – powiedział w piątek Kułeba.

Wchodzący w skład Ukrainy Półwysep Krymski został zaanektowany przez Rosję w marcu 2014 roku w wyniku interwencji zbrojnej i referendum, które władze Ukrainy i Zachód uznały za nielegalne. Stało się to po zwycięstwie prozachodniej rewolucji godności w Kijowie, która doprowadziła do obalenia prorosyjskiego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza.

Po zajęciu Krymu Rosjanie wsparli ruchy separatystyczne w części obwodów donieckiego i ługańskiego na wschodzie Ukrainy, gdzie wiosną 2014 roku ogłoszono powstanie dwóch samozwańczych republik ludowych: donieckiej i ługańskiej. Konflikt w tym regionie trwa do dziś i kosztował dotąd życie ponad 13 tys. ludzi.

Putin grozi, że Rosja jest w stanie wykryć każdego wroga i zadać nieunikniony cios

jb/ belsat.eu wg PAP

Wiadomości