Lider gruzińskiej opozycji pozostanie w areszcie

Źródło: Nika Melia/Facebook

Sąd w Tbilisi zdecydował dziś o zatrzymaniu w areszcie lidera opozycji Niki Melii. Zwolennicy polityka domagają się jego wypuszczenia.

W czasie rozprawy przed budynkiem sądu miejskiego odbywał się wiec przedstawicieli opozycji i działaczy popierających Melię. Nieśli transparenty, odpalali petardy i wzywali władze do uwolnienia polityka w celu rozwiązania kryzysu politycznego.

23 lutego policja zatrzymała w Tbilisi Melię, przewodniczącego opozycyjnej partii Zjednoczony Ruch Narodowy (UNM), po szturmie na jej biura i starciach z jej zwolennikami. Jest on oskarżony o podżeganie do przemocy podczas antyrządowych protestów ulicznych w czerwcu 2019 roku. On sam odrzuca ten zarzut jako umotywowany politycznie.

Protesty w Gruzji po zatrzymaniu lidera opozycji

Do zatrzymania Melii doszło kilka dni po rezygnacji premiera Giorgiego Gacharii, który był przeciwny decyzji sądu z 17 lutego o aresztowaniu lidera opozycji. Sąd w Tbilisi nakazał aresztowanie Melii jako zmianę środka zapobiegawczego, ponieważ miał on nie wnieść kaucji o równowartości ok. 12 tys. USD, zasądzonej w związku ze sprawą dotyczącą protestów opozycji i próby szturmu parlamentu w 2019 roku. Podjęta 18 lutego pierwsza próba wyegzekwowania decyzji sądu była nieudana ze względu na stawiany przez zwolenników opozycji opór.

W ramach postępowania karnego w sprawie szturmu na parlament Melia był już raz obciążony kaucją i zobowiązany do noszenia bransolety elektronicznej. Melia zerwał ją jednak podczas jesiennych protestów po ogłoszeniu zwycięstwa w wyborach parlamentarnych Gruzińskiego Marzenia. Opozycja w Gruzji uważa je za sfałszowane i domaga się rozpisania wyborów przedterminowych.

Koniec gruzińskiego marzenia?

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości