Łukaszenka komentuje film o „swoich pałacach”: To nieprzyzwoite!

Alaksandr Łukaszenka jeszcze raz zapewnił, że nigdy nie pozwoliłby sobie „ukraść czegoś ludziom”. Przekonywał też, że samego filmu nie oglądał.

– Postaram się – obiecał jednak. – Mówią, że to bardzo duży film, długi. Nie mam tyle czasu, żeby oglądać. Dali mi po prostu analizę, blokami.

To miało mu wystarczyć, aby dojść do wniosku, że „nic nowego tam nie ma”. Tym bardziej, że jak stwierdził, nigdy nie pozwoliłby sobie mówić jedno, a robić drugie, bo najstraszniejsze dla niego się zhańbić.

– Dlatego nie ma czego szukać. Oni wzięli się za ten temat na darmo – to kalka filmu o Putinie. Pałace tam są, jeszcze coś, a w końcu i do spodni wleźli – mówił dziś dziennikarzom. – Słuchajcie, to przecież w ogóle nieprzyzwoite.

Rekordowa premiera. Film o bogactwie Łukaszenki widział ponad milion internautów

Łukaszenka nawiązał tymi słowami do jednego z wątków filmu „Złote dno”, nakręconego przez ekipę popularnego blogera, uznanego na Białorusi za ekstremistę. Dotyczył on już nie tylko luksusowych nieruchomości, którymi dysponuje rządzący Białorusią, ale także kwestii obyczajowych. Konkretnie – „haremu”, złożonego z atrakcyjnych młodych kobiet, które towarzyszą Łukaszence podczas mniej lub bardziej oficjalnych imprez. Formalnie są zatrudnione w służbie protokolarnej.

Od lekarki do Miss Białorusi. Wszystkie kobiety Łukaszenki

Alaksandr Łukaszenka zapewniał, że w miejscach, w których się zatrzymuje, nie ma żadnych luksusów, a poza tym wcale one do niego nie należą.

– On nie jest mój. Jest państwowy – mówił o ośrodku wypoczynkowym nad Prypecią, gdzie zazwyczaj spędza czas wiosną.

Ostrzegł też wszystkich przed „prawdziwymi zamiarami” tych, których interesują takie tematy.

– Bójcie się tych ludzi. Widzicie przecież, jak się rzucają na cudze mienie. I tak będą rządzić krajem – przekonywał. – Oni już zapisali sobie wszystkie przedsiębiorstwa i podzielili. Nie daj Boże, gdybyśmy ich nie powstrzymali, żylibyśmy już w innym kraju. Na tym polega problem… My musimy działać, a upłynie trochę czasu, to ludzie ocenią.

Film „Łukaszenka. Złote dno” ukazał się na kanale YouTube blogera Sciapana Puciły 8 marca. Do tej pory miał on ponad 4,5 mln odsłon.

Białoruś ponownie chce od Polski ekstradycji twórców kanału Nexta

jp, cez/belsat.eu

Wiadomości