Zadłużenie Białorusi wzrosło o 3 miliardy rubli. Jak wpływa na nie kurs dolara?

Bank Narodowy i Ministerstwo Finansów Białorusi na początku grudnia 2021 r. opublikowały informacje o długu publicznym. Według niej w ciągu roku od listopada 2020 do grudnia 2021 wzrósł on z poziomu 55,3 do 58,3 mld rubli (90 mld PLN).

W przytoczonych w źródłach statystykach widać przy tym, że zadłużenie zagraniczne Białorusi nie tylko nie wzrosło w tym okresie, ale wręcz zmalało o 90 mln dolarów – do poziomu 18,2 mld USD, ale wewnętrzne zadłużenie krajowe jednocześnie wzrosło o 814 mln rubli. Rynek wewnętrzny z powodu sankcji zachodnich nałożonych na Białoruś jest obecnie głównym źródłem ewentualnych pożyczek dla państwa. Ale skąd ten dodatkowy wzrost długu publicznego o ponad dwa miliardy, którego nie tłumaczą wspomniane liczby?

Najprawdopodobniej – sugerują eksperci z pozarządowej inicjatywy „Koszt rządu” – ten dodatkowy znaczny wzrost zadłużenia można w dużej mierze wytłumaczyć wzrostem kursów walut obcych względem rubla. Kursy dolara amerykańskiego i euro rosły, a ponieważ większość białoruskiego długu publicznego nominowana jest w tych walutach, jego równowartość w rublach białoruskich również znacznie wzrosła.

– Już dziś dług publiczny jest tak zależny od kursów walut, że nawet dolar, rosnący w ciągu miesiąca z 2,42 (1 listopada według kursu banku narodowego) do 2,55 (według kursu z 30 listopada) zamienia się w znaczne wzrosty zadłużenia publicznego – piszą eksperci.

Litewskie władze wypowiadają umowę tranzytową z białoruskim gigantem nawozowym

Dług publiczny wynosi obecnie równowartość 58 miliardów rubli (90 mld PLN). Spośród nich ponad 97% nominowane jest w walutach obcych. Zrozumienie tego faktu w pełni wyjaśnia, dlaczego Narodowy Bank Białorusi jest ostatnio tak nieugięty w kwestii stabilnego kursu waluty krajowej. I jednocześnie stają się oczywiste konsekwencje mniej lub bardziej poważnej dewaluacji rubla białoruskiego – piszą eksperci „Kosztu rządu”.

Umiarkowana dewaluacja mogłaby pomóc białoruskiemu eksportowi, czyniąc towary białoruskie na rynkach zagranicznych tańszymi, a przez to bardziej konkurencyjnymi. Jednak ożywienie gospodarki drogą łagodnej dewaluacji staje się coraz trudniejsze, gdyż wielkość długu publicznego i koszty jego obsługi znacząco rosną, niwelując pozytywne skutki ożywienia eksportu.

Pomagając przedsiębiorstwom eksportowym, rząd białoruski tym samym zatopi całą gospodarkę. Białoruś musi więc żyć w długach: płatności rosną, a żeby je oddać, trzeba pożyczać jeszcze więcej. Perspektywy dalszego trwania takiej karuzeli stają się coraz jaśniejsze – prędzej czy później dług publiczny stanie się dla gospodarki białoruskiej nie do udźwignięcia – uważają ekonomiści.

W sytuacji zaostrzenia zachodnich sankcji Mińskowi pozostaje tylko jeden kierunek – rosyjski. Oznacza to, że polityka gospodarcza Białorusi będzie w coraz większym stopniu „kierowana” przez sąsiada ze wschodu – zauważają eksperci.

Mówiąc o długu publicznym, należy również wspomnieć o zobowiązaniach finansowych przedsiębiorstw państwowych, które są gwarantowane przez rząd. To też sporo pieniędzy, które nie są uwzględnione w sumie 58 miliardów rubli. To dodatkowe około 9 miliardów rubli (prawie 14 mld PLN).

W przypadku negatywnego scenariusza dla białoruskiej gospodarki w roku bieżącym, dług publiczny wraz z gwarancjami rządowymi może wzrosnąć do 61% PKB w porównaniu z prognozowanym bazowym poziomem 46% PKB.

Trudna sytuacja białoruskich przedsiębiorstw: spadają zyski, rosną długi

pj/belsat.eu wg East24.info

Tagi: ekonomia

Wiadomości