12 proc. Białorusinów wierzy mediom państwowym

Takie dane przedstawia rosyjski niezależny portal Meduza powołując się na badania przeprowadzone przez brytyjską firmę analityczną Sociolytics.

Według niej, prawie 55 proc. Białorusinów woli niezależne media niż państwowe. Te ostatnie wybiera jedynie 29 proc. badanych. Ponad 43 proc. nigdy nie ogląda państwowej telewizji.

Sociolytics twierdzi, że krytyczne podejście do mediów państwowych na Białorusi spowodowała w dużym stopniu epidemia koronawirusa, kiedy to ówczesny prezydent Alaksandr Łukaszenka, a za nim państwowe media powtarzały, że najlepszym zabezpieczeniem są: bania, wódka i traktor. Jednocześnie Białorusini widzieli, jak cały świat traktuje tę pandemię na poważnie.

24 godziny z białoruską propagandą

Według Sociolytics, we wrześniu 58 proc. badanych uznało, że zmieniło swoje medialne zwyczaje. I to nie na korzyść mediów państwowych, a raczej jak podkreślają analitycy, na korzyść portali społecznościowych i stron internetowych Tut.by, Onliner i Belsat. 13 proc. tych, którzy oglądali państwową telewizję robi to rzadziej, a 6 proc. częściej. Przy czym ci ostatni przyznają, że robią to z ciekawości, aby zobaczyć, jak wygląda propaganda.

Najpopularniejsze są portale społecznościowe: rosyjskie odpowiedniki Facebooka i Naszej Klasy, czyli Vkontakte i Odnoklassniki, a także YouTube, Instagram i Facebook. Większość Białorusinów korzysta też z WhatsApp i Telegramu.

Represje niszczą niezależne media. To już koniec Haziety Słonimskiej?

Sociolytics nie ujawnia, jak przeprowadziła badania w kraju, gdzie to władze decydują, kto może przeprowadzać badania socjologiczne. Wiadomo jedynie, że błąd statystyczny wynosi 3 proc.

pp/belsat.eu wg Meduza

Wiadomości