Turkish Airlines i Belavia wprowadzają ograniczenia dla obywateli Iraku, Syrii i Jemenu

Obywatele Iraku, Syrii i Jemenu nie będą mogli podróżować samolotami z Turcji na Białoruś. Dotyczy to przede wszystkim linii Turkish Airlines i Belavia, które były oskarżane o przewożenie migrantów.

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch poinformował, że decyzja została podjęta przez Dyrekcję Generalną Lotnictwa Cywilnego Turcji.

Tę decyzję potwierdziły też same linie Belavia powołując się na decyzję tureckich władz. Podkreślają, że niedoszli pasażerowie mogą oddać bilety i otrzymają całkowity zwrot pieniędzy. Oznacza to dalsze straty dla białoruskiego przewoźnika, który od przełomu maja i czerwca objęty jest zakazem lotów, m.in. do Unii Europejskiej i na Ukrainę.

Przylatują samoloty, czyli jak Łukaszenka robi z Białorusi poczekalnię dla migrantów

Wcześniej komunikat w tej sprawie wydało tureckie MSZ. Resort przekazał, że odrzuca „próby przedstawiania Turcji, która nie jest stroną w tej sprawie, jako części problemu”. Dodano, że Turcja w pełni wspiera swoich sojuszników – Polskę, Litwę i Łotwę. Zaznaczono jednak, że – według tureckiego MSZ – przy okazji kryzysu migracyjnego na wschodniej granicy Unii Europejskiej celowo atakuje się linie lotnicze Turkish Airlines.

Komisja Europejska podała wczoraj, że Unia Europejska będzie dążyć do umieszczenia na „czarnej liście” linii lotniczych, przewożących na Białoruś migrantów, którzy później próbują przekroczyć granicę UE.

UE debatuje nad przewiezieniem migrantów z granicy polsko-białoruskiej do domu przez lotnisko w Grodnie

pp/belsat.eu wg PAP i TT

 

Wiadomości