Reżim w Mińsku straszy nazizmem jako elementem wojny hybrydowej

Zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Białorusi Uładzimir Arczakou w telewizji ONT wyjaśnił, jak poważne zagrożenie niesie ze sobą „heroizacja nazizmu”. O to są oskarżeni działacze Związku Polaków na Białorusi, którzy organizowali poświęcone antysowieckiemu podziemiu, w tym żołnierzom wyklętym.

Zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Uładzimir Arczakou powiedział, że ustawa jest potrzebna ponieważ heroizacja nazizmu to jeden z elementów międzynarodowej wojny hybrydowej.

– Heroizacja nazizmu, to jeden z rodzajów wypaczania historii. A wypaczanie historii to jest czystej wody manipulacja masową świadomością, której celem jest rozwiązanie zadań w polityce zagranicznej w warunkach wysokiej konkurencji – mówił.

Chatyń: Łukaszenka porównał demonstrantów do nazistów

 

Rozmówca telewizji ONT powiedział, że wypaczanie historii prowadzi do: braku zaufania, wrogości, nienawiści, zmniejszenia moralności, destabilizacji i zniszczenia jedności w społeczeństwie. Dalsze konsekwencje są jeszcze poważniejsze.

– Później oznacza to narzucanie zewnętrznego kierowania i zamienienie społeczeństwa w stado elementarnych naczelnych albo sforę bezdomnych psów, które rozrywają się nawzajem na części i zwalniają miejsce pod słońcem dla tych, którzy zaczęli to wszystko – dodał Arczakou.

Dlatego, zakończył swój wywód sekretarz, konieczne jest przyjęcie „ustawy o przeciwdziałaniu heroizacji nazizmu”, która obecnie znajduje się w parlamencie.

Białoruska prokuratura będzie szukała zbrodniarzy wojennych w Polsce i na Litwie

 

Członkowie władz Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys, Andrzej Poczobut, Maria Tiszkowska i Irena Biernacka od 25 marca przebywają w mińskim areszcie „Waładarka”. Wcześniej trafiła tam dyrektorka polskiej szkoły w Brześciu Anna Paniszewa. Są podejrzanymi w sprawie o „podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym” i „rehabilitację faszyzmu” poprzez imprezy poświęcone polskiemu podziemiu antysowieckiemu. Grozi za to od 5 do 12 lat więzienia.

Prokuratura Generalna tymczasowo zajęła mienie aresztowanych działaczek ZPB

W areszcie prebywa też artysta Aleś Puszkin. On z kolei miał „rehabilitować nazizm” malując obraz przedstawiający Jauhiena Żychara ps. Auhien. Śledczy przekonują, że mężczyzna został wyszkolony przez Abwehrę i „stał na czele oddziału z byłych policjantów kolaborujących z III Rzeszą i innych zdrajców”. Jego grupa działała przez 9 lat, od 1946 roku i zajmowała się atakami na przedstawicieli władzy radzieckiej.

Artysta Aleś Puszkin pozostanie w areszcie do sądu

pp/belsat.eu wg Nawiny, ONT

Wiadomości