Białoruskie władze szukają na Bliskim Wschodzie wieści o migrantach rzekomo zamordowanych przez polskich żołnierzy

Komitet Śledczy Białorusi wystąpił za pośrednictwem białoruskiego MSZ do krajów Bliskiego Wschodu i Afganistanu z prośbą o przekazanie informacji o zaginionych obywatelach, którzy próbowali dostać się do krajów Europy Zachodniej. O setkach zabitych informował wcześniej dezerter z polskiej armii Emil Cz.

Aby zweryfikować informacje o 240 zabitych migrantach, Komitet Śledczy Białorusi wystąpił za pośrednictwem białoruskiego MSZ do krajów Bliskiego Wschodu i Afganistanu z prośbą o przekazanie informacji o zaginionych obywatelach, którzy próbowali dostać się do krajów Europy Zachodniej.

Białoruski Komitet Śledczy poinformował, że kontynuuje śledztwo w sprawie karnej „o zbrodnie przeciwko bezpieczeństwu ludzi, propagandzie wojennej i umyślnym pozostawieniu w niebezpieczeństwie”. Powodem postępowania były wydarzenia związane z kryzysem migracyjnym na granicy białorusko-polskiej w 2021 roku.

Białoruski organ śledczy opiera się na zeznaniach Emila Cz., który stwierdził, że od 8 czerwca 2021 r. wraz z innymi wojskowymi brał udział w zorganizowanych mordach na pasie granicznym i pod wsią Siemianówka. I miało tam dojść do zabójstwa ponad 240 osób.

„Jestem ludobójcą”. Dezerter Emil Cz. rozpoczyna tournée po rosyjskich mediach

Komitet Śledczy wysłał wniosek do białoruskiego MSZ o poinformowanie kanałami dyplomatycznymi odpowiednich struktur międzynarodowych i uprawnionych organów państw Bliskiego Wschodu i Afganistanu o incydencie. Zbieranie informacji i ustalanie faktów ma dotyczyć zaginięć obywateli podróżujących do Europy Zachodniej, w szczególności do Niemiec.

Emil Cz., żołnierz z 1. Mazurskiego Pułku Artylerii 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej uciekł na Białoruś 16 grudnia ubiegłego roku i poprosił o azyl polityczny. W Polsce wszczęto przeciwko niemu sprawę karną za dezercję – grozi mu kara do 10 lat więzienia. Zbieg w białoruskich oraz rosyjskich mediach opowiadał, że polskie wojsko strzelało i zabijało migrantów oraz woluntariuszy, którzy chcieli pomóc migrantom. Według jego – nigdzie niepotwierdzonych relacji – miały być to masowe egzekucje, a ofiary chowano w zbiorowych grobach.

Moskwa jest gotowa pomóc Białorusi w śledztwie dotyczącym działań Polski na granicy

jb/ belsat.eu

Wiadomości