Makiej chce poufnych rozmów w sprawie kryzysu na granicy. Ławrow odrzuca winę Białorusi i Rosji

Podczas konferencji prasowej w Moskwie po dzisiejszym wspólnym posiedzeniu kierownictwa białoruskiego i rosyjskiego ministerstw spraw zagranicznych Uładzimir Makiej i Siergiej Ławrow odnieśli się do kryzysu migracyjnego na granicy białorusko-polskiej. Białoruski urzędnik potwierdził też, że Mińsk uznaje przynależność Krymu do Rosji.

Ułądzimir Makiej i Siergiej Ławrow, Moskwa 10 listopada 2021 r. Zdj. mfa.gov.by

„Topór sankcji”

Szef białoruskiego MSZ powiedział, że jego kraj jest gotów do dialogu; zapewnił, że Mińsk dostaje z Unii Europejskiej sygnały, iż „trzeba wyjść z tej sytuacji” i można byłoby rozpocząć „poufne rozmowy”.

– Dostajemy pewne sygnały, z tym z Brukseli i ze stolic innych państw europejskich – że trzeba wyjść z tej sytuacji, ale nie wiemy, jak. Rozmawiajmy choćby poufnie – powiedział Uładzimir Makiej.

Białoruś – kontynuował – jest gotowa „do rozwiązywania wszelkich, nawet najbardziej drażliwych kwestii za pomocą dialogu”. Makiej oświadczył, że oskarżenia pod adresem Białorusi o organizowanie napływu imigrantów są „bezpodstawne”. Oskarżył kraje zachodnie, że potrafią jedynie „wymachiwać toporem sankcji” i ostrzegł, że Białoruś wspólnie z Rosją „znajdzie odpowiedź na tworzone sztucznie zagrożenie” ze strony NATO na granicy z Białorusią.

– Wszelkie nieprzyjazne działania wobec naszych krajów nie mogą i nie powinny pozostawać bez skonsolidowanej odpowiedzi – ostrzegł szef MSZ Białorusi.

Białoruski minister też wykonał dziś przyjazny gest wobec Moskwy. Podczas wywiadu dla rosyjskiej agencji RIA, wypowiedział się o przynależności anektowanego Krymu:

– Stanowisko Białorusi wobec Krymu pozostaje takie same. Rozumiemy, że zgodnie z realiami Krym jest teraz terytorium Rosji. Wyjdźmy od tego – powiedział Makiej.

Białoruś i Rosja niewinne

Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow wsparł swojego kolegę, oskarżając oba sąsiadujące z Białorusią kraje o „tubalne oświadczenia o winie Białorusi, a jednocześnie i Rosji, jako kraju stojącego za tymi wydarzeniami.

Oświadczył ponadto, że kraje zachodnie milczą na temat propozycji, składanych – według niego – przez Białoruś, by przeprowadzić konsultacje w sprawie imigrantów.

– Nie zwracali się do nas ani Polacy, ani Litwini (…) w kwestii ewentualnego pośrednictwa, czy jakiegoś innego udziału w tych dyskusjach – powiedział Ławrow.

Wczoraj Siergiej Ławrow zasugerował, że UE powinna wspomóc Białoruś jak niegdyś Turcję. W 2016 r. Wspólnota podpisała z tureckimi władzami porozumienie. Za pomoc w wysokości 3 mld euro Turcy zobowiązali się do zamknięcia swojej granicy dla zmierzających w stronę Europy migrantów i do przyjmowania osób deportowanych.

Ławrow chce, żeby UE zapłaciła Białorusi za rozwiązanie problemu migrantów

Dziś rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa stwierdziła również, że jest niedopuszczalne uczynienie z kryzysu migracyjnego pretekstu do wprowadzenia nowych sankcji wobec Białorusi.

jb/ belsat.eu wg PAP belta.by

Wiadomości