Mińsk: więźnia politycznego wysłano na badania psychiatryczne po próbie samobójczej w sądzie

Białoruski sąd wznowił dziś proces przeciwko zwolennikowi opozycji Sciapanowi Łatypawowi. 1 czerwca więzień polityczny wbił sobie długopis w gardło na sali sądowej. Twierdzi, że był torturowany przez białoruskie służby, które wymuszały na nim przyznanie się do winy.

Sprawę Sciapana Łatypawa prowadzą prokurator Uładzimir Rabau i sędzia Alaksandr Wołk, którzy wcześniej wysłali do kolonii karnych wielu więźniów politycznych. Po rozpoczęciu rozprawy oskarżyciel zażądał wysłania oskarżonego na ekspertyzę psychiatryczną, a sąd poparł ten wniosek.

Kolejka do wejścia na salę sądową, w której ma się odbyć rozprawa Sciapana Łatypawa. Mińsk, 10 czerwca 2021 r. Zdjęcie: belsat.eu

Sam Łatypau oświadczył, że targnął się na swoje życie w pełni świadomie, by zaprotestować przeciwko torturowaniu go w areszcie. 1 czerwca, przed próbą samobójczą powiedział, że Główny Wydział do Walki z Przestępczościa Zorganizowaną i Korupcją (HUBAZiK) MSW zmusił go do przyznania się do winy, grożąc prześladowaniem bliski. Zamiast przyznać się do zarzucanych mu przestępstw mężczyzna wolał wbić sobie w gardło długopis.

Czym jest „press-chata”? Więzień, który w sądzie targnął się na życie, spędził w niej 51 dni

Tym razem więzień polityczny był skuty kajdankami z dwoma konwojentami. Jego proces chciało obserwować kilkadziesiąt osób, jednak milicja wpuściła tylko nielicznych tłumacząc się brakiem miejsca na sali.

Wesprzeć więźnia politycznego przyszło kilkadziesiąt osób. Mińsk, 10 czerwca 2021 r. Zdjęcie: belsat.eu

Sciapan Łatypau to alpinista przemysłowy i arborysta (specjalista od pielęgnacji drzew), szeregowy uczestnik protestów przeciwko reżimowi Alaksandra Łukaszenki. Jest mieszkańcem bloku przy tzw. Placu Zmian – osiedlowym podwórku, które stało się centrum życia protestowego stolicy. To właśnie tam został zatrzymany 15 września 2020 roku, gdy prosił o wylegitymowanie się milicjantów, którzy przyszli zniszczyć słynny mural “Didżejów Zmian” na budce transformatorowej.

Sciapan Łatypau także został przedstawiony na transformatorze, którego bronił przed milicją. „Plac Zmian”, Mińsk, 1 czerwca 2021 r. Zdjęcie: belsat.eu

W jego domu przeprowadzono rewizję, po której zarzucono mu próbę otrucia milicjantów chemikaliami do zwalczania barszczu Sosnowskiego. Ostatecznie został oskarżony o organizację zamieszek, stawianie oporu podczas zatrzymania i oszustwa finansowe.

Podczas pierwszego posiedzenia w swojej sprawie, Łatypau opowiedział, że grożono jego ojcu i sąsiadom. Oświadczył też, że był katowany i 51 dni spędził w celi tortur. By nie przyznać się do zarzucanych mu przestępstw i nie ściągać represji na bliskich, próbował odebrać sobie życie na sali sądowej. Strażnicy nie mieli kluczy do klatki, w której został zamknięty i zanim udzielono mu pomocy, stracił przytomność. Zabrano go do Mińskiego Centrum Chirurgii, Hematologii i Transplantologii, gdzie przeszedł operację ratującą życie. Następnego dnia został zabrany do aresztu śledczego.

Usiłował się zabić w sądzie. Białoruski więzień polityczny wrócił ze szpitala do aresztu

ii,pj/belsat.eu

Wiadomości