Był gwiazdą łukaszenkowskiej telewizji. Musiał uciekać z kraju z dnia na dzień

Prezenter telewizyjny i showman Dzianis Dudziński oraz jego żona Kaciaryna Rajeckaja opuścili Białoruś chwilę po tym, gdy siły bezpieczeństwa przeszukały ich mieszkanie. Para brała aktywny udział w ubiegłorocznych protestach.

– 7 czerwca miałam iść na cmentarz, aby odwiedzić grób mojego ojca, który zmarł dokładnie rok temu, ale zamiast tego włożyłam całe życie do jednej walizki i pilnie opuściłam dom – napisała Kaciaryna na swoim profilu Facebooka.

Małżeństwo wyjechało do Kijowa. Zdj. Katerina Raetskaya/ FB

– W ciągu 29 lat nigdy nie myślałem o wyjeździe i zawsze z przekonaniem mówiłam, że zostanę na Białorusi, aby zainwestować w nią swoje siły i talenty. Okazuje się jednak, że najpoważniejszą decyzję można podjąć w pół dnia. Na razie nie mogę mieszkać w swoim domu, ale mam nadzieję, że tylko tymczasowo – napisała.

Wcześniej Dudzinski pracował w telewizji państwowej. Prowadził główny białoruski festiwal piosenki Słowiański Bazar, który co roku odwiedzała Alaksandr Łukaszenka. Był też prowadzącym konkursu, podczas którego wybierano reprezentanta do występu w Eurowizji. W sierpniu 2020 r. publicznie poparł protesty przeciwko sfałszowaniu wyborów. Został zwolniony z pracy i ukarany aresztem administracyjnym. W przeszłości wielokrotnie wypowiadał się publicznie o tym, co dzieje się w kraju, krytykował działania urzędników państwowych.

Dwie gwiazdy białoruskiej państwowej TV w areszcie

Wczoraj do domu Dudzińskiego i Rajeckiej przyszli funkcjonariusze Departamentu Śledztw Finansowych Komitetu Kontroli Państwowej i poinformowali, że prowadzą kontrolę „w kwestiach podatkowych”. Podczas przeszukania śledczy zatrzymali urządzenia elektroniczne.

We wtorek oficjalny portal prawny Białorusi poinformował o zwiększeniu z trzech do siedmiu lat kary więzienia za uchylania się od płacenia podatków. Gdy jednak sąd uzna, że uszczerbek dla budżetu państwa wystąpił „w wyjątkowo wysokim rozmiarze”, kara może wynieść nawet 12 lat, czyli o pięć lat więcej niż dotychczas. W przeszłości artykuł ten był wykorzystywany przeciwko niezależnym dziennikarzom i obrońcom praw człowieka.

Na Białorusi zaostrzono przepisy wymierzone w protestujących, dziennikarzy i obrońców praw człowieka

jb/ belsat.eu

Wiadomości