Białoruś zalewa Litwę nielegalnymi imigrantami z Iraku

Na Litwę z Białorusi od początku 2021 roku przedostało się dotąd prawie 300 nielegalnych migrantów, głównie Irakijczyków. To półtora raza więcej niż w całym ubiegłym roku. Według władz w Wilnie jest to związane z celową polityką reżimu białoruskiego wymierzoną w państwo litewskie.

– Nie obejdziemy się bez miasteczka namiotowego, jeżeli liczba nielegalnych migrantów będzie rosła w tym tempie – powiedział dziś Aleksandras Kislovas, szef Centrum Rejestracji Cudzoziemców w Podbrodziu, w rozmowie z litewskim radiem publicznym LRT.

Kislovas poinformował, że rozpoczęto już przygotowywanie placu, na którym staną namioty dla 350 osób.

Władze Litwy wskazują, że problem nielegalnych migrantów, którzy przedostają się z Białorusi, nasilił się pod koniec maja tego roku.

Według minister spraw wewnętrznych Agne Bilotaite, która w ubiegłym tygodniu problem przedstawiła w parlamencie, „przemytem (migrantów) zajmują się zorganizowane grupy przestępcze, które działają we współpracy z białoruskimi funkcjonariuszami”. Minister przypomniała słowa Alaksandra Łukaszenki, który powiedział, że Litwa zostanie „zalana przez nielegalnych migrantów i narkotyki”.

Prezydent Litwy oskarża Białoruś o sprzyjanie nielegalnej migracji

Znany jest schemat transportowania migrantów. Legalnie przybywają oni na lotnisko w Mińsku lotami bezpośrednimi ze Stambułu i Bagdadu. Tygodniowo są cztery takie loty. Następnie samochodami są przewożeni na granicę białorusko-litewską. Po przekroczeniu zielonej granicy są zatrzymywani przez litewskich pograniczników i przedstawiają im wniosek o udzielenie azylu.

Według Bilotaite przemyt jednej osoby to koszt w wysokości około 15 tys. dolarów, a jednej rodziny – około 35 tys. dolarów.

W obliczu narastającego problemu litewski rząd podjął decyzję o wzmocnieniu ochrony litewsko-białoruskiej granicy, której długość wynosi około 600 km. Do końca przyszłego roku zostanie tam zainstalowanych 2 tys. kamer. Na ten cel przeznaczono około 40 tys. euro.

Litewsko-białoruska granica nie jest szczelna. Tylko w 38 proc. jest objęta monitoringiem, a w niektórych miejscach nie ma nawet płotu granicznego. Rozważa się więc możliwość wzmocnienia fizycznej ochrony granicy przez wojsko.

Kolejni nielegalni migranci na granicy Litwy. Miejsca ich przetrzymywania zapełnione

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości