Andrzej Duda w Rumunii: bardzo chcemy, aby Białoruś szła w kierunku demokracji

Chcielibyśmy bardzo, aby Białoruś szła w kierunku demokracji, żeby stawała się krajem w pełni suwerennym i niepodległym – powiedział w Bukareszcie prezydent Andrzej Duda. Zwrócił też uwagę na represje, które spotykają polską mniejszość ze strony białoruskiego reżimu. Prezydenci rozmawiali też o bezpieczeństwie Ukrainy i europejskich aspiracjach Mołdawii.

Andrzej Duda na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Rumunii Klausem Iohannisem poinformował, że jednym z tematów rozmowy była sytuacja na Białorusi.

Duda zwracał uwagę na represje, które spotykają obywateli Białorusi polskiej narodowości ze strony białoruskiego reżimu; mówił m.in. o aresztowaniu liderów polskiej mniejszości. „Sytuacja pod tym względem jest bardzo trudna” – alarmował.

– Chcielibyśmy bardzo, aby kraj ten szedł w kierunku demokracji, żeby kraj ten stawał się krajem rzeczywiście w pełni suwerennym i niepodległym. Chcielibyśmy, aby te ambicje i aspiracje narodu białoruskiego i wszystkich, którzy zamieszkują Białoruś, obywateli Białorusi były realizowane – podkreślił.

Andrzej Duda rozmawiał ze Swiatłaną Cichanouską. Liderka białoruskiej opozycji złożyła Polakom życzenia z okazji 3 maja

– Musimy być bardzo czujni obserwując po pierwsze sytuację, po drugie będąc w stanie gotowości na wypadek jakiegokolwiek zagrożenia z tamtej strony, ale także i na forum międzynarodowym generalnie stawać w obronie Białorusi tak, aby ta jej suwerenność pozostała – zaznaczył polski prezydent.

Tematem spotkania Iohannisa i Dudy była też kwestia Ukrainy, w tym – jak mówił polski prezydent – „problem, który w tej chwili jest mniejszy, ale dwa tygodnie temu był rzeczywiście ogromny – relokacja rosyjskich wojsk w kierunku granicy ukraińskiej, niebezpieczeństwo potencjalnej kolejnej inwazji na Ukrainę”.

Zaznaczył, że zagrożenie inwazją rosyjską „oddaliło się na skutek tego, że rosyjskie jednostki wracają do swoich macierzystych baz”. Podkreślił, że mimo to sytuacja jest tam bardzo trudna, a Krym, okręg doniecki i ługański są terenami okupowanymi.

– Ani Europa, ani świat nie może spuszczać wzroku z tej części naszego kontynentu. Absolutnie tutaj wszyscy musimy stać za Ukrainą z jednej strony, ale z drugiej strony musimy stać także na straży naszego bezpieczeństwa – oświadczył Duda.

Wyraził przekonanie, że będzie to istotny temat rozmów na czerwcowym szczycie NATO w Brukseli, a także w czasie szczytu Bukareszteńskiej Dziewiątki w poniedziałek po południu. Wyraził zadowolenie z faktu, że w tym spotkaniu wezmą udział prezydent USA i szef NATO. Jak ocenił, pokazuje to wagę szczytu B-9 i spójność euroatlantycką.

Duda podkreślił, że „stało się bardzo dobrą i sprawdzoną tradycją”, że nasza część Europy, „mająca w ramach NATO swoje uwarunkowania, potrzeby, spojrzenie na kwestie związane z bezpieczeństwem”, spotyka się i dyskutuje przed spotkaniami całego Sojuszu Północnoatlantyckiego, by móc jednym głosem przedstawić swoją perspektywę i potrzeby. Jak zaznaczył, tak się stało m.in. przed szczytem NATO w Warszawie w 2016 r.

Prezydent Duda wskazywał, że w rezultacie m.in. warszawskiego szczytu Sojuszu mamy obecnie wysuniętą obecność NATO we wschodniej części Europy.

– Mamy wojska sojusznicze na naszym terytorium, które w ogromnym stopniu gwarantują nam bezpieczeństwo, i możemy w sposób spokojny realizować modernizację i rozwój naszych własnych sił zbrojnych – zaznaczył.

Duda poinformował, że rozmowa z rumuńskim prezydentem dotyczyła też relacji pomiędzy Mołdawią a Unią Europejską. Oświadczył, że Polska popiera „aspiracje narodu mołdawskiego, wszystkich obywateli Mołdawii, aby stać się częścią Unii Europejskiej, aby zbliżać się w kierunku Zachodu”.

jb/ belsat.eu wg PAP

Wiadomości