Przewodniczący Rady Europejskiej murem za szefem unijnej dyplomacji

Josep Borrell spotkał się z krytyką po swojej zeszłotygodniowej wizycie w Moskwie. Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel wyraził jednak do niego pełne zaufanie.

Służba prasowa przewodniczącego Rady Europejskiej wyjaśniła, że Josep Borrell poleciał w zeszłym tygodniu do Moskwy, aby omówić napięte stosunki UE-Rosja i bezpośrednio podkreślić stanowisko Brukseli w sprawie sytuacji Nawalnego. UE jednoczy apel o natychmiastowe uwolnienie Aleksieja Nawalnego i przejrzyste śledztwo w sprawie ataku na jego życie.

– Agresywna postawa Rosji podczas wizyty pokazuje, że Rosja nie jest zainteresowana dialogiem nawet w tych obszarach, w których współpraca mogłaby mieć wspólne lub globalne – zainteresowanie. Prezydent potępia wydalenie trzech dyplomatów UE – przekazała służba prasowa.

Borrell: rząd Rosji podąża budzącą obawy autorytarną drogą

Charles Michel prowadzi obecnie konsultacje z przywódcami państw Wspólnoty podczas przygotowań do debaty na temat stosunków UE-Rosja. Przewodniczący Rady Europejskiej w przyszłym miesiącu zamierza udać się na Ukrainę i do Gruzji, aby podkreślić stanowisko Unii w zakresie wspierania ich suwerenności i integralności terytorialnej, a także naprawy i reform.

Podczas zakończonej w sobotę wizyty w Moskwie wysoki przedstawiciel UE ds. zagranicznych Josep Borrell musiał zmierzyć się z serią afrontów ze strony szefa MSZ Rosji Sergieja Ławrowa. W czasie wspólnej konferencji prasowej szef rosyjskiej dyplomacji nazwał UE „niewiarygodnym partnerem” i skrytykował USA, co nie wywołało reakcji ze strony Borrella. Władze Rosji poinformowały też wtedy o wydaleniu trojga dyplomatów z Polski, Niemiec i Szwecji. W efekcie wizyta została uznana przez wielu komentatorów za porażkę szefa unijnej dyplomacji.

Rosyjski MSZ: współpracownicy Nawalnego to również agenci NATO

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości