Białoruś i Rosja pokłóciły się o Kościuszkę

W swoje 275. urodziny przywódca antyrosyjskiej insurekcji i “bohater czworga narodów” stał się powodem sporu dyplomatycznego między Mińskiem i Moskwą.

Rosyjski ambasador w Mińsku Dmitrij Mieziencew tłumaczył się dziś z incydentu, do którego doszło w ubiegłym tygodniu. Według niego spór z Ministerstwem Spraw Zagranicznych Białorusi i Narodowym Muzeum Historycznym w Mińsku prowadził pracownik ambasady obsługujący jej Instagram.

W 275. rocznicę urodzin Tadeusza Kościuszki białoruskie Narodowe Muzeum Historyczne opublikowało na swoim Instagramie post, w którym nazwało generała “bohaterem czworga narodów”. Jego zasługi są bowiem doceniane w Polsce, USA, Francji i Białorusi właśnie. Wojskowy urodził się przy tym w Mereczowszczyźnie – na terenie dzisiejszej Białorusi.

Na wpis zareagowało oficjalne konto Ambasady Federacji Rosyjskiej na Białorusi.

– Nazwanie Kościuszki białoruskim bohaterem narodowy jest równoznaczne z popisaniem się swoim nieuctwem historycznym – napisano z konta rosyjskiej misji dyplomatycznej.

Na komentarz ambasady zareagowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi.

– Narodowe Muzeum Historyczne wyraziło normalne i jednoznaczne stanowisko. Ono może się podobać lub nie, ale właśnie takie mamy stanowisko – oświadczył rzecznik MSZ Anatol Hłaz.

W odpowiedzi na koncie ambasady opublikowano list Tedausza Kościuszki z 1789 roku, w którym stwierdzał on konieczność przyzwyczajania Rusinów (jak nazywano wtedy Białorusinów i Ukraińców) do języka polskiego, by z czasem wstąpił w nich “polski duch” i uważali za nieprzyjaciół tych, którzy nie znają języka narodowego.

Działania rosyjskiej ambasady zostały przez białoruskich internautów uznane za kolejną próbę “uczenia Białorusinów, kto jest ich bohaterem”.

Kościuszko – bohater o trzech narodowościach? INTERMARIUM WIDEO PL

Dziś ambasador Mieziencew tłumaczył incydent oddolną inicjatywą jednego z dyplomatów.

– Jeden z młodych pracowników ambasady, który interesuje się historią, jest porywisty i po swojemu odważny, “z pokolenia postsowieckiego” uznał, że może wyrazić swoje osobiste zdanie na profilu Narodowego Muzeum Historycznego. Uznał on to za swoje osobiste stanowisko.

Szef rosyjskiej misji dyplomatycznej oświadczył też, że wraz z załogą ambasady odwiedzi w najbliższym czasie muzeum i zapozna się m.in. z wystawą dotyczącą Kościuszki.

Nie jest przy tym pewne, kto napisał kontrowersyjny komentarz. Media społecznościowe rosyjskich misji dyplomatycznych są bowiem aktywnie wykorzystywane do prowadzenia rosyjskiej polityki historycznej. W styczniu taki przypadek miał miejsce w związku z rocznicą operacji wiślańsko-odrzańskiej Armii Czerwonej z 1945 roku. Rosyjska ambasada w Warszawie nazwała ten dzień na Twitterze rocznicą wyzwolenia Polski, co jest zgodne z sowiecką i rosyjską propagandą historyczną.

17 stycznia 1945. Polsko-rosyjski spór o wyzwolenie Warszawy ocenia historyk Memoriału

pj/belsat.eu

Wiadomości