Sankcje pokonały Yara. Norweski koncern rezygnuje z białoruskiego potasu

Od 1 kwietnia norweski koncern Yara wstrzyma zakupy nawozów sztucznych produkowanych przez Biełaruśkalij. Powodem są sankcje nałożone na reżim Alaksandra Łukaszenki za łamanie praw człowieka.

W specjalnym oświadczeniu szefostwo firmy stwierdziło, że międzynarodowe sankcje uczyniły dalszy handel niemożliwym.

– Yara jest zdecydowanie potępia wszelkie formy represji i naruszania powszechnych praw człowieka. Przy wsparciu organizacji obrony praw człowieka i związków zawodowych Yara dążyła do zmian politycznych, wykorzystując swoją obecność na Białorusi do propagowania technik bezpieczeństwa produkcji i gwarantowania praw człowieka. Jednak wpływ obecnych sankcji wobec Białorusi na łańcuch dostaw wymusił na Yara wstrzymania dostaw białoruskiego potasu, składnika kluczowego dla produkcji nawozów mineralnych, które wykorzystuje się do produkcji żywności – czytamy w oświadczeniu.

Koncern twierdzi przy tym, że kupując produkty Biełaruśkalij, nie łamał sankcji.

Yara to kluczowy partner Biełaruśkalij. Zdjęcie: amanha.com.br

Koncern twierdzi przy tym, że kupując produkty Biełaruśkalij, nie łamał sankcji.

W grudniu liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouskaja rozmawiała przez telefon z dyrektorem generalnym Yara. Svein Tore Holsether usłyszał od niej, że represje na Białorusi wciąż trwają i są dowody na udział kadr Biełaruśkalij w fałszowaniu wyborów prezydenckich. Holsether odpowiedział jej na to, że lepiej być na Białorusi i mieć choć minimalny wpływ na poprawę bezpieczeństwa pracy w kraju, niż wycofać się i nie mieć żadnego wpływu.

Norweska Yara nadal współpracuje z białoruskim reżimem

 

Przeciwko handlowaniu norweskiego koncernu z białoruskim reżimem Białorusini protestowali przed siedzibą Yara oraz w różnych miastach świata.

Biełaruśkalij to koncern wydobywający sole potasowe w Salihorsku na Białorusi. Po sfałszowanych przez reżim Alaksandra Łukaszenki wyborach prezydenckich, w zakładach dochodziło do protestów robotników i górników, zawiązał się komitet strajkowy. Organizatorzy demonstracji stracili pracę, część trafiła do więzień, inni zostali zmuszeni do emigracji.

Przedsiębiorstwo zostało uznane przez władze USA za jednego ze sponsorów reżimu łamiącego podstawowe prawa człowieka i obłożone sankcjami gospodarczymi. Są one także rozciągane na firmy współpracujące z Biełaruśkalij. W związku z tym Koleje Litewskie wstrzymały transport białoruskich nawozów sztucznych do portu w Kłajpedzie, skąd były wysyłane w świat.

Litwa: umowa z białoruskim gigantem nawozowym zagraża państwu

ad,pj/belsat.eu

Wiadomości