Kazachstańscy eksperci o sytuacji na ulicach Ałmaty i wewnątrz władz kraju

W największym mieście Kazachstanu stopniowo przywracany jest spokój – ale pod nadzorem uzbrojonych wojskowych. Rosyjskojęzyczny portal Biełsatu „Vot-Tak” spytał miejscowych ekspertów o sytuację w kraju.

„Zielone ludziki” mile widziane, ale na krótko

Anatolij Iwanow, dyrektor centrum analitycznego „Azja Środkowa: Cronos”, opowiedział na antenie Vot-Tak, co 10 stycznia zobaczył na ulicach Ałmaty.

Według niego w mieście zaczęto przywracać porządek: nie słychać już strzałów, sklepy zaczynają działać, kursuje komunikacja miejska, przywrócono ograniczony dostęp do internetu (ma być włączany od w godz. 9:00 do 13:00 i od 17:30 do 19:30 do końca stanu wyjątkowego).

Białoruskie wojsko w Kazachstanie. Zrzut ekranu: Ministerstwo Obrony Rosji / Youtube

Iwanow twierdzi, że na ulicach nie widać żołnierzy w rosyjskich czy białoruskich barwach. Według oficjalnych informacji np. białoruskie „siły pokojowe” strzegą lotniska Żetigen i składu amunicji artyleryjskiej we wsi Kapszagaj.

Ale jego zdaniem trudno powiedzieć, kto jest Rosjaninem czy Białorusinem, a kto Kazachem – było wiele doniesień o działaniach ludzi w wojskowych mundurach bez oznaczeń identyfikacyjnych.

Masowe zatrzymania i areszty w Kazachstanie. Władze polują na “zagranicznych najemników”

Ludzie, którzy przeżyli kilka dni anarchii w Ałmaty, nie sprzeciwiają się obecności „sił pokojowych” – ale być może przez kilka tygodni, aż do przywrócenia porządku.

– Są nawet mile widziane. Pojawiały się stwierdzenia typu „nie obchodzi nas, kto przywróci porządek, niech to będą nawet kosmici z Alfa Centauri, byle tylko był jakiś porządek, jakaś władza i plądrowanie by się skończyło” – mówi Iwanow. – Jeśli jednak będą obecni dłużej, można przypuszczać, że pojawią się protesty żądające wycofania wojsk – dodaje.

Ałmaty, Kazachstan. 9 stycznia 2022 r. Zdjęcie: Pavel Micheev / Reuters / Forum

Tokajew chce stworzyć własny klan. Przy pomocy Putina

O sytuacji wewnątrz elit władzy i struktur siłowych opowiedział generał dywizji Alnur Musajew, który był przewodniczącym Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Kazachstanu w latach 1999-2001.

Jak przypomniał, 10 stycznia Władimir Putin i przywódca Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew na szczycie Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym przedstawili swoją wersję wydarzeń – oskarżając „terrorystów” o zamiar przejęcia władzy”. Mieli być to „bojownicy szkoleni w zagranicznych ośrodkach”. Jednak nie przedstawiono na to żadnych dowodów.

Musajew uważa za niemożliwe, aby Komitet Bezpieczeństwa Narodowego Kazachstanu nie zauważył przygotowań zamachu stanu lub ujawnionych przez Tokajewa rzekomych „20 tysięcy terrorystów”. Jego zdaniem powstanie, które wybuchło w Kazachstanie, na pewno nie było przygotowane celowo, „przez jakieś centrum”. Ale klanowa struktura władzy mogła poprzez swoje błędne działania i bezczynność wpłynąć na to, że przestępcy rozpoczęli pogromy i morderstwa. Jak mówi, podczas protestów „wszyscy wokół szukali komu się podporządkować: albo Nazarbajewowi, albo Tokajewowi, albo innym klanom”. Generał przypomina, że w kraju swój klan tworzy rodzina byłego prezydenta, a także bliscy byłego zięcia Nazarbajewa Timura Kulibajewa, oligarchy w sektorze wydobywczym, istnieje także tzw. klan południowy złożony z biznesmenów z południowych obwodów kraju. Na to nakłada się struktura rodowa tzw. żuzuów.

Musajew uznaje „za plus” dla Tokajewa usunięcie szefa Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego (KNB) Kazachstanu Karyma Masymowa, który został aresztowany z powodu podejrzeń o zdradę stanu. Według niego był on członkiem klanu Nursułtana Nazarbajewa, a zastał zastąpiony człowiekiem pozostającym poza klanami.

Były szef Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Kazachstanu aresztowany. “Za zdradę”

Stanowisko stracił też Daulet Jergożyn, zastępca szefa Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego, który według Musajewa „praktycznie otwarcie” chronił „ludzi z klanu Nazarbajewa, winnych okradania państwa”.

Według niego Tokajew chce stworzyć nowe kierownictwo kraju, które ma być oddalone od klanów, ale osobiście lojalne wobec prezydenta. Zdaniem Musajewa, w żadnym państwie autorytarnym nie można rządzić bez osobistej lojalności.

Wojskowy nie ma wątpliwości, że Tokajew nie może zaufać kazachskim klanom, więc polega na Putinie i wojskach rosyjskich, aby stworzyć swój własny klan. Jego zdaniem to Putin okazał się głównym beneficjentem wydarzeń w Kazachstanie – i nie pozwoli na pojawienie się w Kazachstanie żadnych sił ani klanów wbrew rosyjskim interesom.

Czy Nazarbajew żyje?

Nie wiadomo, gdzie obecnie przebywa były przywódca Kazachstanu. W sobotę rzecznik pierwszego prezydenta zapewnił, że Nazarbajew przebywa w stołecznym Nur-Sułtanie i wzywa wszystkich do wsparcia obecnego prezydenta Kasyma-Żomarta Tokajewa. Jednak nie ma na to potwierdzenia – nie wiadomo nawet na pewno, czy Nazarbajew jeszcze żyje.

Ałmaty, Kazachstan. 9 stycznia 2022 r. Zdjęcie: Paweł Michejew/ Reuters / Forum

Kazachstański politolog Dosym Satpajew uważa, że jeśli Nazarbajew rzeczywiście zostanie w stolicy i kontaktuje się z Tokajewem, to zagwarantuje mu to pewne bezpieczeństwo w obecnej „rozgrywce” elit. Politolog uważa za prawdopodobne, że sam Nazarbajew przekazał Tokajewowi stanowisko szefa Rady Bezpieczeństwa, aby jego następca zajął się „zarządzaniem antykryzysowym”.

Ale nie ma dowodów na to, że Nazarbajew, który rządził Kazachstanem przez ponad 30 lat, żyje – są tylko plotki i spekulacje.

Nazarbajew jest w Chinach?

Tymczasem rosyjski politolog Arkadij Dubnow utrzymuje, że były prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew przebywa na chińskiej wyspie Hajnan. O tym, że Nazarbajew wraz z córkami i ich rodzinami opuścił kraj napisał kazachstański portal Orda.kz .

Dubnow, ekspert w sprawach Azji Centralnej związany z moskiewskim Carnegie Center, który powołuje się na wysokiego rangą przedstawiciela kazachstańskich elit, twierdzi, że Nazarbajew wyjechał na Hajnan, gdzie często odpoczywa i leczy się. Wypowiedź eksperta cytuje rosyjska niezależna telewizja Dożd.

Media podkreślają również, że od początku protestów Nazarbajew nie występował publicznie.

Nazarbajew wycofał się z prezydentury w 2019 roku, ale nadal sprawował władzę za kulisami jako szef Rady Bezpieczeństwa Kazachstanu. Prezydent Tokajew usunął go z tego stanowiska w środę po tym, jak protesty społeczne rozprzestrzeniły się na cały kraj.

81-letni były szef partii komunistycznej rządził Kazachstanem bez przeszkód przez prawie trzy dekady po upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku.

jb/ belsat.eu wg Vot-tak.tv PAP

Wiadomości