1 komunistka i 44 bezpartyjnych. Władze Białorusi wybrały senatorów


Rada Republiki. Zdjęcie: sovrep.gov.by

Administracja białoruskich regionów wybrała dziś – w Dniu Rewolucji Październikowej – swoich przedstawicieli do Rady Republiki – wyższej izby białoruskiego, niedemokratycznego parlamentu. Za dziesięć dni Białorusini pójdą wybierać posłów.

Dzisiejsze wybory “senatorów” (nazwa ta nie jest formalnie używana) trudno nazwać demokratycznymi. Przedstawiciele poszczególnych obwodów Białorusi zostali wybrani przez regionalne władze, które z kolei powołał prezydent Alaksandr Łukaszenka. Na Białorusi nie ma też bowiem samorządów.

Do Rady Republiki trafiło 55 deputowanych niezależnych i jedna przedstawicielka prorządowej Partii Komunistycznej Białorusi. Wszyscy oni są kierownikami jednostek administracyjnych, instytucji państwowych lub państwowych zakładów i swoją wysoką pozycję zawdzięczają władzom.

Tradycyjnie w Radzie Republiki zasiądzie sporo przedstawicieli nauki: 8 lekarzy (dyrektorów szpitali i ordynatorów), 9 naukowców akademickich (w tym kilku rektorów) i 3 dyrektorów szkół. Kolejną widoczną grupą są finansiści – szefowa regionalnej skarbówki, kierownicy instytucji bankowych (w tym prezes zarządu Biełaruśbanku Wiktar Ananicz) i szef izby celnej. Senatorami zostało też 9 przedstawicieli administracji regionalnej i 3 członków organizacji prawniczych, 3 redaktorów naczelnych regionalnych mediów państwowych.

W tej kadencji białoruskie rolnictwo będzie reprezentować 3 dyrektorów sowchozów, zaś przemysł – 2 szefów państwowych związków zawodowych i 8 kierowników państwowych zakładów bądź spółek. Wśród nich są trzej szefowie przemysłowych kolosów: dyrektor generalny Biełsaruśnafty Alaksandr Lachau, dyrektor generalny Biełpałhazu Alaksandr Kusznarenka i dyrektor generalny kombinatu potasowego Biełaruśkalij Iwan Gaławaty.

Do parlamentu trafili też przedstawiciele dyrektor teatru, dyrektorka cyrku, kierownik państwowego SPA, szef centrum rozrodu żubrów, deputowany Izby reprezentantów i Dzmitryj Waraniuk, pierwszy sekretarz KC państwowej młodzieżówki – Białoruskiego Republikańskiego Związku Młodzieży.

Jedynym partyjnym senatorem została komunistka Ała Smalak, przewodnicząca homelskiego obwodowego oddziału Białoruskiego Czerwonego Krzyża.

Pozostałych 8 członków Rady Republiki zostanie wybranych przez prezydenta.

Stalin, Korea Północna i walka klas. Komuniści z Białorusi obchodzą święto rewolucji październikowej

Wybory do Rady Republiki poprzedzają wybory powszechne do Izby reprezentantów. W tym roku Centralna Komisja Wyborcza zakwalifikowała do nich największą ilość opozycjonistów od masowych represji w 2010 roku. Jednak w toku kampanii wyborczej kolejni kandydaci są skreślani przez CKW z list – m.in. za swoje wypowiedzi o obecnych władzach. Eksperci podkreślają, że kandydaci opozycji mogą nie dostać się do parlamentu ze względu na brak kontroli nad liczeniem głosów. Jedynie 32 aktywistów opozycji dopuszczono do pracy w komisjach.

Przez 25 lat rządów Łukaszenki Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie nie uznała żadnych białoruskich wyborów za demokratyczne.

Ekspert: Białoruś potrzebuje nawet niedemokratycznych wyborów

mh,pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze