MON: w sprawie sytuacji na granicy z Białorusią jesteśmy w kontakcie z NATO

Strzały na granicy polsko-białoruskiej to nie jest „nowa sprawa”, a gesty białoruskich pograniczników „symulujące zachowania agresywne” są odnotowywane niemal każdego dnia. Powiedział dziś o tym wiceminister obrony narodowej Marcin Ociepa.

Zapytany dziś w TVN24, czy Polska wystąpiła do NATO z wnioskiem o konsultacje w związku z informacją Straży Granicznej z piątku, że na granicy państwa funkcjonariusze białoruscy oddali strzały w kierunku polskich żołnierzy, Ociepa zapewnił, że NATO jest „od samego początku zaangażowane w ten proces”.

– Pierwsze symptomy hybrydowej agresji sygnalizowała Litwa. Wówczas NATO zareagowało. Specjalny zespół do spraw komunikacji strategicznej i sama Kwatera Główna NATO są zaangażowane w ten proces – powiedział wiceszef MON.

Białoruscy pogranicznicy strzelali do polskich żołnierzy

Dopytywany przyznał, że Polska jest cały czas w kontakcie z sojusznikami, ale „nie w trybie art. 4” Traktatu Północnoatlantyckiego, który mówi o konsultacjach w sytuacji zagrożenia. Zapewnił jednocześnie, że Polska używa „najwyższych gremiów do sygnalizowania tego problemu na forum Rady Północnoatlantyckiej” i wymienił tu: prezydenta, ministra obronny i ministra spraw zagranicznych.

– Wszędzie nasi ministrowie podnoszą tę kwestię – stwierdził.

Komentując informację o strzałach na polsko-białoruskiej granicy przyznał, że „nie jest to nowa sprawa”. ”

– Notujemy niemal każdego dnia, że białoruscy pogranicznicy wykonują gesty symulujące zachowania agresywne – powiedział.

Jednocześnie stwierdził, że „nie strzelono amunicją w stronę polskich żołnierzy”. Wyjaśnił, że ma na myśli symulowanie „strzałów w powietrze, czy rzucania granatem”.

Na granicy z Białorusią SG znalazła atrapę bomby zegarowej

Zapytany, jakie Polska ma dowody na takie zachowania Białorusinów, odparł, że „jest to pytanie do Straży Granicznej”. Dopytywany, czy są dowody na to, że strzelano do polskich żołnierzy a nie w powietrze, odpowiedział, że „z pewnych względów nie potwierdzi, ani nie zaprzeczy”.

Zapewnił, ze resort obrony zna sytuację na granicy w 100 proc., gdyż stale współpracuje z z MSWiA i jest przygotowany na „militaryzację tego zjawiska”.

Jak z kryzysu nadgranicznego uczynić konflikt graniczny? Rosja zagrzewa do boju

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości