Daria Nawalna: władze Rosji nie uciszą swoich krytyków

Córka więzionego rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego – Daria, powiedziała, że wysiłki rosyjskich władz, by uciszyć krytyków takich jak jej ojciec, nie przyniosą rezultatu. Wyraziła jednak zaniepokojenie „szybkim upadkiem demokracji w moim kraju”.

Przebywająca w USA Daria Nawalna wystąpiła publicznie na wirtualnym szczycie praw człowieka, zorganizowanym przez pozarządową genewską organizację UN Watch, na którym jej ojcu przyznano nagrodę za „odwagę moralną”.

– Przez te wszystkie lata on pokazywał ludziom u władzy, którzy bezwstydnie tej władzy nadużywają, że to się nie uda, że to my jesteśmy większością. To my, obywatele, zdecydujemy, kto będzie rządził naszym krajem i jak długo – dodała.

W swoim przemówieniu, wygłoszonym w języku angielskim, 20-letnia Nawalna określiła siebie jako „dumną córkę i obywatelkę Rosji, zaniepokojoną szybkim upadkiem demokracji w swoim kraju”.

Moskwa: sąd utrzymał wyrok skazujący Lubow Sobol, współpracowniczkę Nawalnego

Opowiadała m.in. o swoich uczuciach strachu i bezradności w latach dziecięcych, gdy do jej domu wdarła się policja, a także o tym, jak wspierała swojego ojca w zeszłym roku, gdy wracał do zdrowia po zatruciu Nowiczokiem.

Córka rosyjskiego opozycjonisty przyznała, że jej ojciec napisał do niej z więzienia, prosząc o nagłośnienie sytuacji innych opozycjonistów w Rosji i na Białorusi.

– Większość więźniów politycznych jest w znacznie gorszej sytuacji niż ja, ponieważ nie są tak znani ani sławni. Ale powinni wiedzieć, że nie są sami ani zapomniani – powiedziała Nawalna, cytując swojego ojca.

Rosja wprowadza sankcje wobec dziewięciu kanadyjskich polityków. Za Nawalnego

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości