Rosyjski MSZ ostrzega przed konsekwencjami wejścia Ukrainy do NATO

Rzeczniczka ministerstwa spraw zagranicznych Maria Zacharowa powiedziała, że członkostwo w Sojuszu można być zagrożeniem dla samej Ukrainy.

Prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył we wtorek, że dołączenie do NATO może być jedynym sposobem na zakończenie wojny w Zagłębiu Donieckim. Rzeczniczka MSZ ma na ten temat odmienne zdanie.

– Hipotetyczne członkostwo w Sojuszu, wbrew oczekiwaniom Kijowa, nie przyniesie pokoju na Ukrainę, a doprowadzi do eskalacji na szeroką skalę na południowym-wschodzie i może mieć nieodwracalne skutki dla ukraińskiej państwowości – mówiła.

Kreml straszy Srebrenicą w Donbasie i mówi o interwencji zbrojnej

Rzeczniczka wezwała też Kijów do wypełniania swoich zobowiązań określonych w porozumieniach mińskich. Ukraina odpowiada, że ona realizuje te umowy, ale nie robią tego sterowani z Moskwy separatyści. Maria Zacharowa poradziła także Berlinowi i Paryżowi zajęcie się doprowadzeniem Kijowa do realizacji porozumień mińskich, a nie śledzeniem przemieszczania się wojsk rosyjskich po terytorium Rosji.

– Na terytorium każdego państwa istnieją własne siły zbrojne. One przemieszczają się na podstawie planów i strategii, które ma to państwo – zaznaczyła.

Rzeczniczka nazwała też „głupotą” żądanie przeniesienia posiedzeń trójstronnej grupy kontaktowej z Mińska do innego miasta. Kijów oświadczył bowiem, że nie ufa Białorusi, która jest zależna od Rosji.

Szef ukraińskiej delegacji do spraw Donbasu: rozmowy w sprawie regionu mogłyby odbyć się w Polsce

pp/belsat.eu wg Tass, Gazeta.ru

Wiadomości