Masowe zatrzymania i areszty w Kazachstanie. Władze polują na „zagranicznych najemników”

Telewizja Chabar-24 poinformowała także, iż organy ścigania zatrzymały podczas zamieszek w sumie 5969 tys. osób, a „wielu z nich to obcokrajowcy”. Pojawiają się pierwsze doniesienia, że władze eksploatują wątek rzekomych „zagranicznych najemników”, posuwając się tortur.

Dziesiątki spalonych samochodów, w których nadal znajdują się ciała. Relacja ze zbuntowanej Ałmaty

Państwowa telewizja pokazała ciężko pobitego Kirgiza, który przedstawiał się jako „bezrobotny” i przyznawał się do organizowania zamieszek za pieniądze razem z innymi obywatelami Uzbekistanu i Tadżykistanu. Jednak jak okazało się mężczyzna to Wikram Ruzachow, który często występował na koncertach w Ałmaty. Sprawę wykrył portal Kaktus.media.

Wideo, które pokazuje, że „bezrobotny” Kirgiz, który przyznaje się do bycia najemnikiem, jest w rzeczywistości jazzowym muzykiem.

Według danych kazachskiego ministerstwa zdrowia podczas ostatnich zamieszek w Kazachstanie zginęły 164 osoby. Według resortu od 2 stycznia, 103 osoby zginęły w mieście Ałmaty, w regionie Kyzyłorda – 21 osób, w obwodzie żambylskim – 10 osób, w rejonie Ałmaty – 8 osób.

Wśród ofiar śmiertelnych jest trójka dzieci – dwaj chłopcy w wieku 11 i 15 lat oraz 4-letnia dziewczynka. Profil BazaKZ na komunikatorze Telegram opublikował szereg nagrań, na których widać, jak do nieuzbrojonego tłumu ktoś oddaje strzały. Do zdarzenia miało dojść w czwartek przed rezydencją Nursułtana Nazarbajewa w Ałmaty.

Szef MSW Kazachstanu Jerłan Turgumbajew poinformował, że 134 podejrzanych o popełnienie „szczególnie ciężkich przestępstw”, trafiło do aresztów. Według niego podczas zamieszek uszkodzonych i zniszczonych zostało ponad 400 samochodów, z czego 346 to wozy policyjne”.

Minister poinformował, że uczestnicy zamieszek odbierali policjantom i funkcjonariuszom innych służb mundury i „przebierali się w nie, aby popełniać przestępstwa i podważać autorytet władz”. Turgumbajew poinformował także o śmierci 16 policjantów i członków Gwardii Narodowej i oraz funkcjonariuszy ministerstwa obrony.

jb/ belsat.eu wg PAP kaktus.media

Wiadomości