Dziennikarze Tut.by uruchomili nowy portal

Zerkalo.io – tak nazywa się nowa strona internetowa prowadzona przez pracowników zablokowanego przez reżim w Mińsku portalu Tut.by.

Dziennikarze Tut.by podkreślają, że niezależnych mediów na Białorusi jest coraz mniej, co aktualne jest szczególnie dziś, gdy władze rozpoczęły atak na kolejny portal: Naszą Niwę. Stąd zdecydowali się odrodzić swój portal pod nową nazwą. Musiała ona zostać zmieniona, ponieważ istnieje ryzyko, że poprzedni portal zostanie uznany za ekstremistyczny, a to oznacza również ryzyko dla czytelników, którzy mogą być ukarani za korzystanie z niego.

– Wybierając między waszym bezpieczeństwem a ulubioną marką, wybraliśmy to pierwsze – podkreślają.

Nalot na Naszą Niwę: strona internetowa zablokowana, przeszukania w redakcji i w domach dziennikarzy

Nazwa Zierkało, czyli lustro, ma odnosić się do kopii lustrzanej strony Tut.by, która miała pierwotnie zostać uruchomiona. Ma też ilustrować to, że dziennikarze pokazują rzeczywistość.

– Przy czym nie będziemy pełną kopią portalu pod kątem liczby wiadomości i omawianych tematów. Tut.by robiło ponad dwustu dziennikarzy w Mińsku i poza stolicą. Teraz nas jest mniej – przyznają.

Spośród tematów, które pozostaną to: polityka, gospodarka, sfera społeczna i analizy, a także – w mniejszym zakresie – sport, kulturę i wypadki.

Uderzenie w TUT.by niszczy rynek wolnych mediów na Białorusi

Portal Tut.by został zablokowany 18 maja. 15 obecnych i byłych członków redakcji zostało zatrzymanych bądź jest w areszcie domowym. Władze oskarżają Tut.by o unikanie płacenia podatków, rozpatrywane jest też uznanie treści portalu za ekstremistyczne. Jak czytamy w Zerkalo.io, większość pracowników Tut.by musiała wyjechać z Białorusi.

pp/belsat.eu wg Zerkalo.io

Wiadomości