Na Białorusi torturowano wolontariusza rejestrującego tortury

OMON na ulicach Mińska. 9 sierpnia 2020 r. Zdjęcie: AW / Vot Tak TV / Belsat.eu

Organizacja Inicjatywa Prawna poinformowała o bezprecedensowych naciskach na Międzynarodowy Komitet ds. Badania Tortur na Białorusi. Jego działaczom zarzuca się organizację zamieszek.

Na Białorusi trwa obecnie polowanie na obrońców praw człowieka, którym służby stawiają poważne zarzuty karne. 3 kwietnia jeden z wolontariuszy Międzynarodowego Komitetu ds. Badania Tortur na Białorusi usłyszał w areszcie zarzuty organizacji zamieszek (art. 342.1 KK).

– Podczas zatrzymania i przeszukania był torturowany w celu otrzymania dostępu do sprzętu komputerowego i telefonu. Podczas aresztu administracyjnego także był torturowany i niehumanitarnie traktowany. Był przetrzymywany w karcerze w nieludzkich warunkach, do celi wlewano roztwór chloru, poddawano go silnej presji psychicznej – poinformował portal Inicjatywy Prawnej Legin.by.

6 kwietnia milicja weszła do mieszkania Eniry Branickiej, znanej obrończyni praw człowieka, członkini Rady Obserwacyjnej Biura Praw Osób Niepełnosprawnych i eksperta OBWE. Działaczka przekazała, że według mundurowych przyczyną rewizji jest praca Międzynarodowego Komitetu ds. Badania Tortur na Białorusi. Podczas przeszukania zatrzymano sprzęt informatyczny i prywatne pieniądze.

Represje dotknęły też największą białoruską organizację broniącą praw człowieka – centrum “Wiasna”. Jego preses Aleś Bialacki został wczoraj wezwany na przesłuchanie, które nie odbyło się, gdyż żaden ze śledczych nie umiał przesłuchać go po białorusku.

Amnesty International opublikowała w tym tygodniu obszerny raport na temat łamania praw człowieka na Białorusi. Według organizacji, nawet władze przyznały, że otrzymały ok. 900 skarg na brutalność milicji. Przeciwko białoruskim mundurowym nie wszczęto jednak żadnej sprawy karnej.

Białoruscy śledczy nie umieli przesłuchać Bialackiego po białorusku

mh,pj/belsat.eu

Wiadomości