MKOl nie uznał Wiktara Łukaszenki jako szefa białoruskiego komitetu olimpijskiego

Zarząd Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego spotkał się dziś, by omówić sytuację sportu i przestrzegania praw sportowców na Białorusi. Powodem były zmiany, jakie zaszły w kierownictwie białoruskiego Narodowego Komitetu Olimpijskiego.

26 lutego w Mińsku odbył się zjazd białoruskiego komitetu olimpijskiego, podczas którego uchwalono nowy statut i zmieniono władze organizacji. Po 25 latach jej prezydentem przestał być rządzący krajem Alaksandr Łukaszenka, a na jego miejsce “wybrano” jego syna Wiktara Łukaszenkę. Do zarządu organizacji wszedł też Dzmitryj Baskau, objęty sankcjami prezes Białoruskiej Federacji Hokeja, zaangażowany w zabójstwo aktywisty Ramana Bandarenki.

Łukaszenka oddał synowi komitet olimpijski

Międzynarodowy Komitet Olimpijski pochwalił zmiany statutowe ustanowione w Mińsku. Chodzi o deklarację ochrony sportowców przed dyskryminacją i nieuzasadnioną presją, wzmocnienia autonomii komitetu przez zapis, że członkowie jego władz nie mogą zajmować innych stanowiska państwowych, poprawę równowagi płci w Radzie Wykonawczej Narodowego Komitetu Olimpijskiego i wprowadzenie ograniczenia liczby kadencji oraz maksymalnego wieku członków zarządu.

MKOl podkreślił jednocześnie swoje rozczarowanie faktem, że władze białoruskiego komitetu nie zajęły się w należytym stopniu ochroną sportowców przed prześladowaniami politycznymi w organizacjach sportowych.

W związku z tym MKOl podjął decyzję, by nie uznać wyboru Wiktara Łukaszenki na prezesa NKOl Białorusi oraz Dzmitryja Baskawa na członka zarządu. W mocy utrzymany został zakaz ich udziału w imprezach olimpijskich. MKOl zapowiedział, że z białoruskim komitetem będzie się kontaktował z pominięciem Łukaszenki młodszego – za pośrednictwem Sekretarza Generalnego organizacji.

Utrzymane zostaną także dotychczasowe sankcje: w grudniu Białoruś utraciła międzynarodowe finansowanie dla swojego sportu – białoruscy zawodnicy są przez MKOl wspierani bezpośrednio. Sportowcy zostaną też dopuszczeni na zawody organizowane przez MKOl i partnerów organizacji, nawet jeśli nie zostaną zgłoszeni przez krajowe federacje sportowe. Z kolei Igrzyska Olimpijskie nie zostaną zaproszeni przedstawiciele białoruskich władz.

Łukaszenka wściekle odpowiada MKOl

pj/belsat.eu

Wiadomości