Czechy: pierwszy pozew przeciwko białoruskiemu OMONowi

Czeska służba do walki z przestępczością zorganizowana przyjęła zgłoszenie popełnienia przestępstwa od obywatela Białorusi. Adwokat poszkodowanego wyjaśnił, że chodzi o tortury, a w sprawie figuruje naczelnik grodzieńskiego OMONu Wiktar Kraucewicz – poinformowało Radio Swaboda.

W Czechach rehabilitowanych jest teraz około 50 Białorusinów katowanych przez służby mundurowe. Ofiary przygotowały pierwsze pozwy o nadużycie przemocy i torturowanie. Gdy zostaną złożone w czeskich organach ścigania, zgodnie z zasadą jurysdykcji uniwersalnej będzie można rozpocząć sprawy karne. Oskarżonym w jednej z nich może być naczelnik grodzieńskiego OMONu Wiktar Kraucewicz.

– Dziś nasza kancelaria adwokacka na prośbę klienta, który poważnie ucierpiał z rąk białoruskiej milicji, złożyła w Centralnym Urzędzie ds. Walki z Przestępczością Zorganizowaną Republiki Czeskiej zawiadomienie o popełnieniu całego szeregu ciężkich zbrodni przeciwko ludzkości. W zawiadomieniu poszkodowany z detalami opisuje tortury, jakim w sierpniu 2020 roku w Grodnie poddali go funkcjonariusze OMONU. Podaje też konkretne nazwiska. Fakty te są potwierdzone zeznaniami świadków i materiałami dowodowymi.

Naczelnik grodzieńskiego OMONu zatrzymuje demonstranta. Zdjęcie: TUT.by

Kancelaria podkreśla, że dla działań milicji opisanych przez ich klienta, nie ma miejsca w cywilizowanym świecie. Czeski Kodeks Karny dopuszcza w takich przypadkach wszczęcie sprawy karnej, bez względu na miejsce popełnienia zbrodni.

– Jesteśmy pewni, że organy ścigania Republiki Czeskiej rozpatrzą tą sprawę – podkreślił adwokat Alaksiej Krenke.

Jako datę przekazania dokumentu wybrano 7 lutego, Międzynarodowy Dzień Solidarności z Białorusią.

– Dziś Białorusinki i Białorusini na całym świecie okazują swoją solidarność z narodem białoruskim, z Białorusią. Jako Konsylium Humanitarne jesteśmy solidarni przede wszystkim z ofiarami przemocy ze strony białoruskich służb. Zawiadomienia o popełnionych przestępstwach, które dziś przekazywane są w całej Unii Europejskiej, mają zadanie pociągnięcia do odpowiedzialności ludzi, którzy myślą, że mają pozwolenie na przemoc i nigdy nie poniosą odpowiedzialności. Przekazana władzom Czech zawiadomienie to akt solidarności z tymi, którzy jeszcze nie mogą mówić o popełnionych na nich zbrodniach, lub odebrano im prawo do głosu – oświadczyło Konsylium Humanitarne w Pradze.

Kacia: “Wszyscy myśleli, że to nasza ostania noc”. Historia nr 2 z cyklu „Miałem szczęście”

sk,pj/belsat.eu

Wiadomości