Na Białorusi jest już 801 więźniów politycznych

Centrum Obrony Praw Człowieka “Wiasna” zbadało masowe zatrzymania internautów przez KGB i uznało za więźniów politycznych kolejne 73 osoby.

W ubiegłym tygodniu informatyk Andrej Zelcer zastrzelił szturmującego jego mieszkanie agenta KGB Dzmitra Fiedasiuka, a następnie sam zginął od kul. Już następnego dni KGB rozpoczęło obławę na internautów pozwalających w komentarzach działania Zelcera. Służby specjalne potwierdziły zatrzymanie 136 osób, którym postawiono zarzuty „podżegania do nienawiści” i „zniewagi przedstawiciela władzy” – wcześniej “Wiasna” pisała o ponad 200 zatrzymanych.

136 zatrzymanych za nieprawomyślne komentarze nt. zastrzelenia białoruskiego kagiebisty

W mediach społecznościowych związanych z białoruskimi służbami człowieka od tygodnia pojawiają się filmiki, na których zatrzymani internauci przyznają się do winy. Na ich ciałach widać ślady pobicia i innych tortur.

Informatyk z Mohylewa przyznający się do winy. Kadr z nagrania opublikowanego w Telegramie przez HUBAZiK

Centrum obrony praw człowieka sprawdziło przypadki zatrzymania pierwszych 73 z 136 oskarżonych i w opublikowanym oświadczeniu podkreśla, że:

  • pozbawienie wolności zostało użyte wyłącznie ze względu na przekonania polityczne, a także w związku z pozbawionym przemocy korzystaniem z wolności słowa, wolności wyrażania poglądów i informowania, innych praw i wolności gwarantowanych przez Międzynarodowy pakt praw obywatelskich i politycznych oraz Europejską konwencję o obronie praw człowieka i wolności podstawowych;
  • pozbawienie wolności zostało użyte z naruszeniem prawa do sprawiedliwego procesu sądowego;
  • osoby zostały pozbawione wolności wybiórczo.

W związku z tym łączna liczba więźniów politycznych przetrzymywanych na Białorusi wzrosła do 801 osób.

Na kanale państwowej telewizji STV pokazano filmik, na którym zatrzymany na kolanach prosił o wybaczenie za niewłaściwy komentarz pod adresem białoruskiego KGB. Zdj. STV.

Inną dużą grupę więźniów politycznych stanowią oskarżeni w tzw. “sprawie korowodu” – pokojowego tanecznego protestu, który 13 września 2020 zablokował jedno z głównych skrzyżowań miasta. Służby wykryły już 115 uczestników demonstracji, z których 108 zostało oskarżonych, a 87 skazanych. Wczoraj wyroki (od 1,5 roku kolonii karnej do 1,5 roku prac przymusowych) usłyszała ósma grupa oskarżonych. Do sądu trafiły teraz dokumenty dziewiątej grupy oskarżonych.

Wśród nich mieli się znaleźć relacjonujący protest dziennikarze Biełsatu Aleś Lauczuk i Miłana Charytonawa. 16 lipca do mieszkania małżeństwa szturmem wszedł oddział Głównego Wydziału do Walki z Przestępczością Zorganizowaną i Korupcją (HUBAZiK). Gdy funkcjonariusze pojęli, że rodzina uciekła z kraju, roznieśli mieszkanie. Propagandowe białoruskie media opublikowały później materiał, w którym dziennikarzy nazwano “koordynatorami protestów”.

Na Białorusi nie ma już organizacji broniących praw człowieka

pj/belsat.eu wg spring96.org

Wiadomości