„Grupa terrorystyczna” Aliniewicza stanie przed białoruskim sądem

Prokuratura Generalna Białorusi oskarżyła cztery osoby o nielegalne posiadanie broni, amunicji i materiałów wybuchowych, a także o dokonanie zamachów terrorystycznych po zeszłorocznych wyborach prezydenckich. Teraz ich sprawa trafiła do sądu.

Według Prokuratury Generalnej działacz ruchu anarchistycznego Ihar Aliniewicz oraz Dzmitryj Dubouski, Dzmitryj Razanowicz i Siarhiej Ramanau “nie później niż 15 października zawiązali spisek w celu wspólnego przeprowadzenia ataków terrorystycznych, które miały wpłynąć na decyzje organów władzy i zdestabilizować porządek społeczny”.

Czy na Białorusi powstaje ruch oporu?

Zgodnie z oficjalną wersją, mężczyźni zostali zatrzymany 28 października ubiegłego roku niedaleko granicy Białorusi z Ukrainą. Milicja podała, że znaleziono przy nich dwie jednostki broni palnej z amunicją, ręczny granat bojowy, pistolet traumatyczny (do samoobrony) z amunicją, broń białą, gaz pieprzowy, mundur i plecaki typu wojskowego, namioty, saperkę, siekierę, latarki, laptopy i tablety, nadajniki GPS, wideorejestratory, kamery fotograficzne, pamięci USB, ukraińskie karty SIM, krótkofalówki ze słuchawkami do skrytego noszenia, karty bankomatowe, pieniądze w różnych walutach i “sprzęt specjalistyczny”.

KGB uważa, że “grupa Aliniewicza” jest odpowiedzialna za podpalenie posterunku drogówki w Mozyrzu i samochodów przed budynkiem prokuratury w Salihorsku podczas zeszłorocznych protestów.

Spalone samochody przed budynkiem prokuratury w Salihorsku. Wcześniej służby brutalnie zdławiły protesty górników w tym mieści, aresztując liderów i uczestników strajku w kopalni. Zdjęcie: prokuratura.gov.by

Białoruskie służby specjalne nie ujawniły żadnych dowodów, które świadczyłyby o winie zatrzymanych. To samo dotyczy innych osób i grup przetrzymywanych w aresztach pod zarzutem dokonania lub planowania zamachów terrorystycznych.

W ubiegły wtorek w strzelaninie w Mińsku zginął agent KGB Dzmitryj Fiedasiuk i informatyk Andrej Zelcer, którego białoruskie służby nazwały “związanym z działalnością terrorystyczną”. Od tego czasu KGB zatrzymało już ponad 200 osób, które w internecie pochlebnie wyrażały się na temat zabitego informatyka.

Po śmierci oficera Alaksandr Łukaszenka zapowiedział brutalną rozprawę z “terrorystami” i należy spodziewać się, że proces “grupy Aliniewicza” rozegrany zostanie tak, by spełnić żądania przywódcy kraju.

W Mińsku pożegnano Andreja Zelcera

mhm,pj/belsat.eu

Wiadomości